Autopromocja

Limit mianowań wyższy, chętnych na urzędników tyle samo

podatki dokumenty urzędnik
podatki dokumenty urzędnikShutterStock
18 maja 2017

Tylko do końca maja można jeszcze zgłaszać się do postępowania kwalifikacyjnego na urzędnika mianowanego. W tym roku limit jest wyższy od ubiegłorocznego o 80 miejsc i wyniesie 280. Będzie on pomniejszony o 37 absolwentów Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, którzy też otrzymają mianowanie.

W 2016 r. egzamin na urzędnika mianowanego zdały zaledwie 154 osoby, przy limicie przyjęć wynoszącym 200 osób. Tak złej sytuacji nie było od 1996 r., czyli od uchwalenia pierwszej ustawy o służbie cywilnej. Pojawiają się zarzuty, że tak niska zdawalność to efekt celowego działania rządu, który, by zaoszczędzić na wydatkach, polecił zwiększyć trudność pytań. Dobrosław Dowiat-Urbański, szef służby cywilnej, zaprzeczył stanowczo takim pogłoskom i zlecił KSAP przeanalizowanie sytuacji.

Jedną z przyczyn słabej zdawalności mogła być mniejsza niż zazwyczaj liczba chętnych. – W ubiegłym roku znacznie mniej osób niż w poprzednich latach przystąpiło do postępowania kwalifikacyjnego, a to sprawiło, że nie było wystarczającej liczby dobrych kandydatów, którzy zdaliby egzamin i zmieścili się w limicie – mówi Michał Markocki, urzędnik mianowany, absolwent KSAP.

Z naszych informacji wynikach, że zainteresowanie tegorocznym egzaminem jest porównywalne do ubiegłego roku. Do tej pory zgłosiło się ponad 500 kandydatów.

– Zmienił się też status osób zatrudnionych na wyższych stanowiskach, bo stali się oddzielną grupą niezależną od urzędników mianowanych. Te osoby też nie były zainteresowane egzaminem – dodaje Michał Markocki.

Według niego, jeśli w tym roku limit mianowań wynoszący 280 zostanie wypełniony, będzie to sygnał, że egzamin w 2016 r. był trudniejszy od tegorocznego.

– Niewykluczone, że KSAP będzie chciał, by więcej osób otrzymało status urzędnika mianowanego i tak przygotuje pytania i zagadnienia do postępowania kwalifikacyjnego, aby nie było problemów z wypełnieniem limitu – mówi prof. Bogumił Szmulik, ekspert ds. administracji publicznej.

– Limity mianowań powinny być tak jak w poprzednich latach na poziomie co najmniej tysiąca miejsc. Wtedy automatycznie więcej kandydatów zgłaszałoby się do postępowania kwalifikacyjnego – dodaje.

Profesor Krzysztof Kiciński, były wiceprzewodniczący Rady Służby Cywilnej, uważa, że trudno będzie osiągnąć proporcje 10 proc. urzędników mianowanych w całej służbie cywilnej, jeśli limity wciąż będą na tak niskim poziomie. Obecnie na ponad 118 tys. członków korpusu tylko niewiele ponad 7 tys. jest urzędnikami mianowanymi. Dla osób, które zmieszczą się w limicie, mianowanie gwarantuje stały dodatek wynoszący na początku blisko 900 zł miesięcznie i dodatkowy urlop wypoczynkowy powiększony o 12 dni.

O ten status mogą się ubiegać pracownicy służby cywilnej, którzy m.in. posiadają co najmniej trzyletni staż pracy w administracji rządowej lub dwuletni, ale wtedy za zgodą dyrektora generalnego urzędu. Kandydat musi też posiadać tytuł magistra.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.