Dobre zarobki w handlu to mit – uważają pracownicy sieci handlowych i 2 maja organizują protest. Sprawdziliśmy, kto i kiedy będzie walczył o podwyżki i jak zmieniła się sytuacja pracowników.
Inicjatorem akcji są pracownicy Biedronki. Początkowo miała być ona prowadzona wyłącznie na terenie sklepów właśnie tej marki. W ostatnich dniach przybrała jednak na sile. Dotychczas swoje poparcie wyraziły osoby zatrudnione w 10 popularnych sieciach, w tym w Auchan, Kauflandzie, Tesco, Makro, H&M, Amazonie, Decathlonie czy polskiej sieci Dino. Jeśli nie będzie rezultatów, akcje mają być powtarzane regularnie.
– Codziennie otrzymujemy telefony od pracowników innych firm handlowych z pytaniem o to, jak mogą się przyłączyć – opowiada Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, który został koordynatorem przedsięwzięcia. Jak dodaje, związek postanowił ułatwić możliwość zaangażowania się personelu innych sieci handlowych do akcji protestacyjnej. W tym celu od wtorku regionalne biura NSZZ „Solidarność” dystrybuują ulotki informacyjne na jej temat.