statystyki

Prawdy i mity o stawce godzinowej. Oto 6 najważniejszych problemów

autor: Paulina Szewioła02.02.2017, 09:41; Aktualizacja: 08.02.2017, 09:32
kontrola, praca

Kadrowe pytają usługodawców prowadzących działalność gospodarczą nie tylko o to, czy zatrudniają pracowników lub angażują zleceniobiorców, ale także czy sami pracują w innych firmach lub współpracują z nimi. Czy jest to uzasadnione?źródło: ShutterStock

Nowelizacja ustawy z 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2008), wprowadzająca gwarancję minimalnego wynagrodzenia przy umowach-zleceniach oraz umowach o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, wprowadziła spore zamieszanie. Także w stosunkach firm i samozatrudnionych, którzy świadczą jednoosobowo usługi.

Zmienione regulacje obowiązują dopiero miesiąc, a już pojawiło się wiele problemów praktycznych z nimi związanych. Kadrowe w firmach niejednokrotnie proponują zleceniodawcom, szczególnie samozatrudnionym, nietypowe rozwiązania, które trudno uzasadnić wymogami nowych przepisów, a raczej tylko nadmiernymi obawami przed ewentualnym zakwestionowaniem zleceń przez PIP i sądy pracy. Niektóre sytuacje ocierają się wręcz o groteskę. Rozwiewamy więc wątpliwości i podpowiadamy, co jest słuszne, a co nie.

1.Nie każda współpraca ma znaczenie

PROBLEM 1

Kadrowe pytają usługodawców prowadzących działalność gospodarczą nie tylko o to, czy zatrudniają pracowników lub angażują zleceniobiorców, ale także czy sami pracują w innych firmach lub współpracują z nimi. Czy jest to uzasadnione?

Zgodnie z art. 8a w zw. z art. 1 pkt 1b ustawy ma ona zastosowanie do osób fizycznych mających status przedsiębiorcy, przyjmujących zlecenie lub świadczących usługi, o ile nie zatrudniają one pracowników lub nie zawierają umów ze zleceniobiorcami.

– W przepisie tym chodzi o taką współpracę z drugą firmą, w której odgrywa ona rolę zleceniobiorcy względem osoby wykonującej w naszej spółce zlecenie – tłumaczy Łukasz Chruściel, radca prawny z kancelarii Raczkowski Paruch, partner kierujący biurem kancelarii w Katowicach.

– W konsekwencji bez znaczenia dla objęcia takiej osoby przepisami ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę jest okoliczność, że wykonuje ona zlecenie lub usługi na rzecz innych podmiotów – dodaje Grzegorz Orłowski, radca prawny z kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak.

Wtóruje mu Michał Chodkowski, adwokat z kancelarii Łaszczuk i Wspólnicy.

– Nie ma znaczenia, czy samozatrudniony wykonuje czynności na rzecz tylko jednej firmy, czy też większej liczby podmiotów. W przypadku współpracy z kilkoma spółkami każda z nich powinna ocenić stosowanie wobec niego przepisów o minimalnym wynagrodzeniu – zaznacza.

PROBLEM 2


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane