Biuro podróży ponosi odpowiedzialność za szkodę polegającą na zmarnowanym urlopie. Taki zapis powinien znaleźć się w ustawie z 29 października 1997 r. o usługach turystycznych (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 223, poz. 2268 z późn. zm.). Tak przynajmniej uważa prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich. I kieruje w tej sprawie wystąpienie do ministra sportu i turystyki, z prośbą o podjęcie stosownych prac legislacyjnych.

Implementacja dyrektywy

RPO przyznaje w swoim piśmie, że już obecne przepisy ustawy o usługach turystycznych mogą być podstawą dochodzenia roszczeń od biura podróży za nieudany urlop. Powołuje się przy tym na orzecznictwo Sądu Najwyższego, który w swoich wyrokach wskazał, iż takie uprawnienie wynika z art. 5 unijnej dyrektywy nr 90/314/EWG z 13 czerwca 1990 r. w sprawie organizowania podróży, wakacji i wycieczek (Dz. Urz. 1990 L 158/59).

A skoro tak, to w taki sam sposób należy interpretować art. 11a ust. 1 ustawy o usługach turystycznych, który przeniósł do polskiego porządku prawnego art. 5 dyrektywy. Mimo to Irena Lipowicz postuluje zapisanie odpowiedzialności biura za szkodę polegającą na zmarnowanym urlopie wprost w ustawie o usługach turystycznych.

– Wprowadzenie do ustawy przepisu dotyczącego tego zagadnienia stanowiłoby pełną implementację dyrektywy nr 90/314/EWG – wskazuje Grzegorz Matejczyk, zastępca dyrektora zespołu prawa administracyjnego i gospodarczego w biurze RPO.

Brak świadomości

Rzecznik praw obywatelskich wskazuje ponadto, iż uregulowanie tej kwestii wprost w ustawie wpłynęłoby pozytywnie na świadomość konsumentów co do przysługujących im w tym zakresie uprawnień.

– Wprowadzenie odpowiedniej regulacji miałoby na celu przede wszystkim ochronę konsumentów, którzy ewentualną wiedzę o możliwości dochodzenia odszkodowania za naruszenie dóbr materialnych w postaci zmarnowanego urlopu mogą obecnie czerpać jedynie z orzeczeń sądowych. Te nie są jednak powszechnie znane – uzasadnia Grzegorz Matejczyk.

Z tym argumentem zgadzają się eksperci.

– Istotnie, konsument turysta najczęściej nie jest wyposażony w wiedzę na temat orzecznictwa czy komentarza i jasna, wyraźna regulacja ustawowa może się przyczynić do zwiększenia poziomu wiedzy, a co za tym idzie pełniejszego wykorzystania przysługujących mu praw – ocenia Ewa Gnojniczek, prawnik w WKB Wierciński, Kwieciński, Beahr.

Z kolei Piotr Stańczak, dyrektor Europejskiego Centrum Konsumenckiego uważa, że wprowadzenie takiego przepisu do ustawy będzie miało pozytywny skutek, o ile będzie on szczegółowo określać uprawnienia konsumentów. Z doświadczenia Sieci Europejskich Centrów Konsumenckich wynika bowiem, że kazuistyczne przepisy bardzo dobrze się sprawdzają podczas pozasądowego rozwiązywania sporów.