statystyki

KE i UOKiK szykują się do ochrony gospodarki cyfrowej. Czy dostatecznie?

autor: Blanka Wawrzyniak05.07.2020, 16:00
Projektowana nowelizacja jest czymś więcej niż tylko adaptacją przepisów do wymogów nowego rozporządzenia CPC. Jak twierdzą sami twórcy noweli, polskiemu regulatorowi zależy na znaczącym wzmocnieniu pozycji prezesa UOKiK, co pozwoli na podniesienie ogólnego poziomu ochrony konsumentów.

Projektowana nowelizacja jest czymś więcej niż tylko adaptacją przepisów do wymogów nowego rozporządzenia CPC. Jak twierdzą sami twórcy noweli, polskiemu regulatorowi zależy na znaczącym wzmocnieniu pozycji prezesa UOKiK, co pozwoli na podniesienie ogólnego poziomu ochrony konsumentów.źródło: ShutterStock

Epidemia COVID-19 przełożyła się na wzmożoną aktywność w internecie. Uzasadnione wydają się więc kroki zmierzające do zagwarantowania reguł uczciwej konkurencji oraz wzmocnienia ochrony konsumentów w sieci.

W pierwszym kwartale roku 2020 odnotowano bezprecedensowy wzrost zainteresowania zakupami za pośrednictwem internetowych platform sprzedażowych. Jak wynika z raportu e-Izby „E-Commerce w czasie kryzysu 2020”, aż 38 proc. badanych zaopatrzyło się na czas kwarantanny w sieci. Dlatego też dziś bardziej niż kiedykolwiek wcześniej ważne jest, by monitorować wszelkie nieuczciwe praktyki godzące w interesy konsumentów na platformach cyfrowych.

Ze względu na nieuchwytny, dynamiczny charakter internetu, namierzanie nieuczciwych podmiotów jest bardzo utrudnione, co często wykorzystują firmy, które uciekają się do stosowania nieuczciwych praktyk, jak chociażby zamieszczanie na stronach internetowych błędnych treści dotyczących produktów czy zatajanie pewnych informacji, np. o prawie do odstąpienia od umowy zawartej na odległość. Takie wybiegi przedsiębiorców to jedynie wierzchołek góry lodowej, gdy mowa o zagrożeniach płynących z cyfrowej gospodarki. Największym niebezpieczeństwem są platformy określane mianem cyfrowych gigantów, które – pod pozorem oferowania darmowych usług – zbierają dane i wykorzystują je w celach ekonomicznych.

Cyfrowi giganci zaburzają konkurencję

Szczególne obawy budzą działania takich serwisów jak Facebook czy Amazon, które zastrzegają sobie w regulaminach prawo do daleko idącego wykorzystywania danych oraz treści im udostępnianych. Korzystając ze strony, użytkownik przyjmuje cały pakiet wyszczególnionych w regulaminie warunków. Akceptacja regulaminu następuje więc na podobieństwo przystąpienia do umowy adhezyjnej, w której esentialia negoti umowy określane są przez silniejszy ekonomicznie podmiot. Konsument robi to ze względu na brak możliwości negocjowania warunków przystąpienia.


Pozostało 74% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Poradnik konsumenta

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane