Pracownik, którego wynagrodzenie zostało sfinansowane z dotacji, nie ma prawa do zwolnienia z PIT.
Aleksandra Kozłowska, doradca podatkowy, menedżer w DPPA Tax Klimkiewicz / Media / mat prasowe
Wynagrodzenie urzędnika kontroli skarbowej zostało sfinansowane ze środków Unii Europejskiej. Pieniądze pochodziły z unijnego projektu „Finansowanie kosztów zatrudnienia pracowników UKS zajmujących się audytem i kontrolą funduszy strukturalnych w latach 2007–2009”. Urząd kontroli skarbowej – jako zakład pracy – pobrał i odprowadził zaliczkę na PIT od wypłaconej urzędnikowi kwoty. Ten uważał jednak, że podatek został pobrany niesłusznie, i wystąpił o interpretację podatkową.
Minister finansów uznał, że urzędnik nie ma racji. Wyjaśnił, że na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 46 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.) wolne od podatku są dochody otrzymane przez podatnika z tak zwanych środków pomocowych, o ile spełnione są pewne warunki. Po pierwsze, pieniądze pochodzą od konkretnych podmiotów wskazanych w tym przepisie (m.in. rządów obcych państw, organizacji międzynarodowych). Po drugie – o ile podatnik bezpośrednio realizuje cel programu finansowanego z bezzwrotnej pomocy. W tym zaś przypadku umowa o dofinansowanie została podpisana pomiędzy ministrem finansów a ministrem rozwoju regionalnego, zaś beneficjentem jest właśnie szef resortu finansów.
WSA w Warszawie uznał tę interpretację za prawidłową. Urzędnikowi nie pomogła również skarga do NSA. Sąd kasacyjny orzekł, że pracownik nie jest bezpośrednim adresatem dotacji i dlatego nie może korzystać ze zwolnienia podatkowego. Wyrok jest prawomocny.

Fiskus chciałby PIT, nawet jeśli nie ma podstaw

Zdaniem organów podatkowych art. 21 ust. 1 pkt 46 ustawy o PIT należy rozumieć tak, że nawet podatnicy zatrudnieni w organizacjach międzynarodowych tracą prawo do zwolnienia. Przykładem są problemy osób zatrudnionych przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP). Z interpretacji indywidualnej bydgoskiej Izby Skarbowej z 2 kwietnia 2013 r. (ITPB2/415-1/13/IB) wynika, że to UNDP jest beneficjentem środków przyznanych przez ONZ, a potem zleca swoim pracownikom realizację programów. Dlatego nie mają oni prawa do zwolnienia z PIT. Takie samo stanowisko zajęła łódzka Izba Skarbowa w interpretacji z 13 maja 2013 r. nr IPTPB2/415-133/13-2/KSM. Zdaniem WSA UNDP, jako organizacja międzynarodowa działa we własnym imieniu, a nie w imieniu ONZ. W konsekwencji pracownik dostaje pieniądze nie od beneficjenta programu, a bezpośrednio od organizacji międzynarodowej. Dlatego też nie musi płacić daniny. Tak orzekały m.in. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z 9 lipca 2013 r. (sygn. akt I SA/Łd 535/13) czy WSA w Rzeszowie w wyroku z 28 maja 2013 r. (sygn. akt I SA/Rz 339/13) lub WSA w Warszawie w wyroku z 25 maja 2013 r. (sygn. akt III SA/Wa 2949/12).

Przykładem innych spraw są te dotyczące pracowników urzędów marszałkowskich. Ci twierdzą, że realizują cele programu unijnego osobiście – więc bezpośrednio. Fiskus, a także sądy, twierdzą z kolei, że bezpośrednia realizacja programu to nie to samo co osobiste wykonywanie zadań. W takich sytuacjach podatnik jest tylko pracownikiem bezpośredniego beneficjenta środków i nie ma prawa do zwolnienia. Orzekł tak NSA w wyroku z 19 lipca 2013 r. (sygn. akt II FSK 2369/11) oraz w wyroku z 2 lipca 2013 r. (sygn. akt II FSK 222/12).

Wyrok NSA z 2 sierpnia 2013 r. (sygn. II FSK 2405/11)
Aleksandra Kozłowska Środki unijne w większym zakresie należy objąć zwolnieniem
Do sądów trafia wiele skarg podatników, którzy wykonywali jakąś pracę czy też uczestniczyli w projekcie dotowanym ze środków unijnych i chcieliby korzystać ze zwolnienia z PIT. Problem z interpretacją przepisów mają również pracownicy administracji skarbowej. Dlaczego na tym tle rodzi się tyle kontrowersji?
Problem dotyczy zwolnienia dla osób fizycznych otrzymujących środki pieniężne w ramach pomocy bezzwrotnej, np. z funduszy unijnych, przewidzianego w art. 21 ust. 1 pkt 46 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.). Skorzystanie z niego jest uwarunkowane spełnieniem przesłanek o charakterze przedmiotowo-podmiotowym.
Po pierwsze, istotne jest źródło pochodzenia pieniędzy (m.in. od rządów państw obcych, organizacji międzynarodowych). Po drugie, otrzymujący je ma „bezpośrednio realizować cel programu finansowanego z bezzwrotnej pomocy”. Dodatkowo, preferencją nie są objęte osoby fizyczne, którym podatnik bezpośrednio realizujący cel programu zleca wykonanie określonych czynności. Bez znaczenia jest przy tym rodzaj umowy, na podstawie której takie czynności zostały zlecone. W związku z takim brzmieniem przepisów powstało w praktyce wiele wątpliwości oraz sporów między podatnikami oraz organami podatkowymi. Przede wszystkim punktem zapalnym jest literalna, zbyt profiskalna wykładnia powyższego zwolnienia, dokonywana przez urzędy i izby skarbowe.
Co w praktyce kwestionuje administracja skarbowa?
Po pierwsze, chodzi o możliwość zwolnienia z PIT dochodów pochodzących ze środków pomocowych w przypadku, gdy wypłata tych środków była dokonywana za pośrednictwem np. podmiotów krajowych. Obecnie większość sądów administracyjnych przyznaje jednak rację podatnikom, że bez znaczenia powinna pozostawać okoliczność, czy środki wypłacane są bezpośrednio przez instytucje międzynarodowe, czy też następuje to za pośrednictwem podmiotów krajowych, w tym przy wykorzystaniu mechanizmu prefinansowania. Sposób wypłaty jest kwestią techniczną, która nie powinna decydować o zwolnieniu danego przychodu z opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych [tak orzekł np. NSA w wyroku z 7 maja 2013 r., sygn. akt II FSK 1817/11 – red.].
Cały czas jednak największe kontrowersje budzi to, kto może być uznany za podmiot bezpośrednio realizujący cel programu finansowanego z bezzwrotnej pomocy. Dlaczego?
W przeszłości pojawiały się korzystne dla podatników stanowiska opowiadające się za szeroką interpretacją powyższego pojęcia. Obecnie jednak w orzecznictwie sądów administracyjnych dominuje podejście, zgodnie z którym podatnikiem bezpośrednio realizującym cel programu, o którym mowa w art. 21 ust. 1 pkt 46 lit. a ustawy o PIT, może być jedynie ten, któremu powierzono w sensie ekonomicznym i technicznym realizację konkretnego projektu i który ponosi pełną odpowiedzialność za prawidłowe jego wykonanie. W opinii sądów bezpośrednia realizacja nie jest równoznaczna z obowiązkiem osobistego wykonywania przez tego podatnika czynności w ramach programu. Może on powierzyć wykonanie poszczególnych czynności, składających się na całość programu, innym podmiotom. Osoby te jednak, wykonujące tylko pewne czynności, nie mogą być uznane za podatników realizujących bezpośrednio cel programu.
Kogo zatem według sądów nie dotyczy zwolnienie?
Wszelkich zleceniobiorców osoby fizycznej korzystającej ze zwolnienia, w tym również jej pracowników. Dochody otrzymywane przez nich w zamian za pracę wykonywaną w związku z realizacją celu programu finansowanego z pomocy bezzwrotnej podlegają opodatkowaniu na zasadach ogólnych.
Czy przepis powinien zostać zmieniony, aby zwolnienie obejmowało także osoby, które faktycznie wykonują pracę opłacaną z dotacji?
Chociaż obecne stanowisko sądów znajduje, co do zasady, potwierdzenie w literalnym brzmieniu przepisów, to powstaje wątpliwość, czy w świetle celu tej regulacji ograniczenie zakresu zwolnienia z opodatkowania jest zasadne. Należałoby postulować zmianę przepisów w sposób umożliwiający objęcie zwolnieniem wszystkich, do których trafiają pieniądze z bezzwrotnej pomocy w związku z realizacją dotowanego projektu.