Jeśli rodzice sami ustalili, jak dzielą się ulgą na dzieci, to również zmiana tego podziału wymaga ich zgodnego współdziałania. Fiskus nie ma tu nic do powiedzenia.
Ulga na dzieci to jedna z najbardziej popularnych ulg w podatku dochodowym od osób fizycznych. Nie sprawia ona problemów rodzicom, którzy zgodnie się nią dzielą. Problemy pojawiają się, gdy rodzice dziecka przestają się dogadywać. Tak było w sprawie, którą rozstrzygnął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu.
Spór dotyczył rozstrzygnięcia, czy matce dziecka przysługuje prawo do ulgi na dziecko w połowie, mimo że pierwotne ustalenia między rodzicami były inne. W złożonych pierwotnych zeznaniach rocznych PIT ojciec wykazał całą ulgę, natomiast matka w ogóle z niej nie skorzystała. Wynikało z tego, że rodzice dziecka się umówili, że tylko jedno z nich korzysta z ulgi. Po pewnym czasie matka złożyła jednak korektę swojego zeznania rocznego i odliczyła całą kwotę ulgi. Ojciec korekty nie złożył. Organ podatkowy stwierdził więc, że rodzice przekroczyli limit ulgi i że należy się im ona po połowie. Z tym rozstrzygnięciem nie zgodził się ojciec. Jego zdaniem skoro wcześniej ustalił z matką, jak dzielą się ulgą, to organ nie może teraz w ten podział ingerować i ustalać innej proporcji jedynie dlatego, że matka jednostronnie zmieniła zdanie.