– W przypadku, gdy podatnik nie otrzymał PIT musi sam obliczyć dochód, jaki uzyskał w danym roku. W tym celu powinien zebrać i zgromadzić wszystkie dokumenty, które pozwolą mu wykazać kwotę uzyskanego wynagrodzenia, wszystkich potrąceń i kosztów, składek i zaliczek na podatek – wyjaśnia Izabela Żmijewska z Kancelarii Prawniczej Magnusson w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria.

Pomocne będą tu np. wyciągi bankowe, na podstawie których możemy ustalić wynagrodzenie netto, po odliczeniu zaliczek na podatek i składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne. Ponadto przydatne do takiego obliczenia mogą być druki ZUS RMUA, a jeżeli podatnik nie otrzymywał ich od pracodawcy, można się zwrócić o ich przekazanie do ZUS.

Izabela Żmijewska z Kancelarii Prawniczej Magnusson

Pracodawca ma obowiązek przekazania PIT-11 najpóźniej do końca lutego następującego po roku podatkowym. Jeśli tego nie zrobił – należy do wysłać do niego pismo ponaglające za potwierdzeniem odbioru. Jeśli mimo to dokumentu nie wyśle, takie pismo należy zachować i dołączyć do zeznania rocznego, składanego w urzędzie skarbowym.

– Najlepiej poinformować urząd skarbowy przy rozliczaniu się, że pracodawca nie przekazał nam PIT-11 i że z tego powodu musieliśmy sami, na podstawie własnych danych uzupełnić roczne zeznanie – podkreśla ekspertka.

Jeśli PIT-11 dotrze po 30 kwietnia należy sprawdzić, czy nie ma konieczności złożenia korekty zeznania, co może wiązać się z dopłatą podatku.

– Gdy otrzymamy od pracodawcy zaległy PIT-11 i okaże się, że pomyliliśmy się w swoim zeznaniu, należy złożyć korektę do urzędu skarbowego i poinformować o przyczynie jej złożenia. Może też okazać się, że z nowych danych w PIT-11 wynika, że podatek, który mamy zapłacić jest wyższy niż my uwzględniliśmy w naszym zeznaniu, wówczas będziemy musieli różnicę dopłacić – mówi Izabela Żmijewska.

Za nieprzekazanie pracownikowi PIT-11 pracodawcy grozi wysoka grzywna.

– Odpowiedzialność za wykroczenie skarbowe polegające na nieprzekazaniu pracownikowi PIT-11 ponosi pracodawca. Grozi mu za to grzywna nawet do 30 tys. zł. Jednak urząd kontroli skarbowej nie ma żadnych innych środków, aby zmusić pracodawcę do tego, aby przekazał nam PIT-11 – tłumaczy rozmówczyni Newserii.