Adam Jaworski, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, wiceprezes stowarzyszenia Sędziowie RP, zaskarżył do TK przepis, który stał się podstawą odwołania go w marcu ub.r. z delegacji do warszawskiego Sądu Apelacyjnego. Podobną skargę złożyła również Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca obecnej Krajowej Rady Sądownictwa, która została odwołana z delegacji w tym samym czasie co Jaworski.
Awans dzięki obecnej Krajowej Radzie Sądownictwa
Oboje sędziowie awanse do sądów okręgowych otrzymali na wniosek obecnej KRS. Oboje byli też delegowani do SA przez poprzedniego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Delegacje te zostały cofnięte przez nowego szefa resortu sprawiedliwości Adama Bodnara, który swoją decyzję tłumaczył brakiem po stronie sędziów odpowiedniego doświadczenia i stażu orzeczniczego pozwalających na orzekanie w sądzie apelacyjnym. Jako podstawę prawną wskazano art. 77 par. 4 prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 334), który stanowi, że sędzia delegowany do pełnienia obowiązków w innym sądzie, w wyjątkowych wypadkach w sądzie wyższym, na czas nieokreślony, może być odwołany z delegowania bez zachowania okresu uprzedzenia.
I właśnie ten przepis został zaskarżony zarówno przez Pawełczyk-Woicką, jak i Jaworskiego. Jak argumentują skarżący, zakwestionowana regulacja ani nie określa żadnych kryteriów odwołania sędziego z delegacji, ani nie zawiera żadnych gwarancji proceduralnych dla odwoływanego. Sędzia nie może również odnieść się do przyczyn podjęcia przez MS takiej decyzji, nie ma również prawa do złożenia wyjaśnień. W obu skargach czytamy ponadto, że ustawodawca nie przewidział udziału w procedurze odwołania sędziego z delegowania takich organów jak KRS lub przynajmniej kolegium właściwego sądu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.