Umieszczanie cyfrowego odcisku palca w dowodach osobistych jest uzasadnione kwestiami bezpieczeństwa i nie narusza RODO – ocenił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Jednocześnie jednak uznał rozporządzenie w tej sprawie za nieważne, z powodu niewłaściwego trybu jego uchwalenia. Unijne organy dostały jednak prawie trzy lata na przyjęcie nowego rozporządzenia.

Zarówno w Polsce, jak i w innych krajach UE dowody osobiste zawierają odwzorowanie linii papilarnych właściciela dowodu. Wymóg ten wynika z unijnego rozporządzenia 2019/1157 w sprawie poprawy zabezpieczeń dowodów osobistych obywateli Unii. Uzasadnieniem dla jego wprowadzenia były chęć lepszego zabezpieczenia dokumentów przed fałszowaniem i ułatwienie weryfikacji ich autentyczności.

Argumenty te nie przekonały Digitalcourage – niemieckiej organizacji zajmującej się ochroną prywatności i prawami cyfrowymi. Jej zdaniem odciski palców mogą jedynie potwierdzać, czy dowód osobisty należy do osoby, która się nim posługuje, ale w żaden sposób nie ułatwiają weryfikacji jego autentyczności. Istnieje też ryzyko przejęcia danych zawierających cyfrowy odcisk palców przez przestępców. To zaś zwiększy radykalnie ryzyko kradzieży cyfrowej tożsamości.

Argumentacja ta zasiała ziarno wątpliwości w niemieckim sądzie, który skierował do TSUE wniosek prejudycjalny. Pyta w nim o zgodność wymogu dotyczącego zamieszczania odcisków z art. 7 i 8 Karty praw podstawowych UE, które dotyczą ochrony prywatności. Odwołuje się również do RODO. Zebrane cechy biometryczne są bowiem danymi osobowymi, które – jak podkreśla sąd – „zawierają obiektywnie niepowtarzalne informacje o osobach fizycznych i umożliwiają ich dokładną identyfikację”.

Trybunał nie dopatrzył się niezgodności z RODO. Przede wszystkim uznał, że przed przyjęciem rozporządzenia organy UE nie były zobowiązane do dokonania oceny skutków planowanych operacji przetwarzania dla ochrony danych osobowych. A to dlatego, że samo rozporządzenie nie wiąże się jeszcze z przetwarzaniem danych – jego dokonują dopiero państwa członkowskie.

Unijny akt nie narusza też Karty praw podstawowych UE. Owszem prawo do prywatności jest ograniczone poprzez obowiązek zamieszczania odcisków dwóch palców w dowodach, ale ograniczenie to jest uzasadnione. Przede wszystkim dlatego, że przyczynia się do ułatwienia obywatelom UE korzystania z prawa do swobodnego przemieszczania się między państwami członkowskimi. Przy czym rozporządzenie wymaga zastosowania skutecznych zabezpieczeń, które chronią dane osobowe w postaci linii papilarnych. Zgodnie z nim państwa członkowskie powinny zapewnić wprowadzenie „właściwych i skutecznych procedur pobierania identyfikatorów biometrycznych”.

TSUE uznał jednak, że rozporządzenie jest nieważne, gdyż przyjęto je w zwykłej procedurze na podstawie art. 21 Traktatu o funkcjonowaniu UE. Ze względu na regulowaną materię powinno zaś zostać przyjęte w specjalnym reżimie regulowanym art. 77 ust. 3 traktatu. Akt ma być jednak stosowany do wydania nowego rozporządzenia, co ma nastąpić nie później niż do końca 2026 r.©℗

orzecznictwo