Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w dwóch postanowieniach przyznał adwokatom z urzędu wynagrodzenie w wysokości, jaka przysługiwałaby pełnomocnikom z wyboru. Orzecznictwo wciąż jednak nie jest jednolite.

W pierwszym przypadku adwokat z urzędu prowadził przed sądem administracyjnym sprawę ze skargi na decyzję samorządowego kolegium odwoławczego. Postanowienie referendarza sądowego określiło jego wynagrodzenie na kwotę 442,80 zł z VAT.

Adwokat wniósł sprzeciw, argumentując, że jego wynagrodzenie powinno zostać wyliczone na zasadach analogicznych z tymi obowiązującymi dla pełnomocnika z wyboru. WSA zgodził się i podwyższył je do kwoty 590,40 zł z VAT. Jak stwierdził, za takim podejściem przemawia wykładnia prokonstytucyjna.

Trybunał Konstytucyjny zakwestionował różnicowanie stawek adwokatów z urzędu i z wyboru. Wyrok z 23 kwietnia 2020 r. (sygn. akt SK 66/19) dotyczył jednak nieobowiązującego już rozporządzenia z 2015 r. Obecne rozporządzenie ministra sprawiedliwości z 2016 r. w sprawie adwokackich urzędówek (t.j. Dz.U. 2019 poz. 18 ze zm.) było przedmiotem dwóch innych spraw w trybunale. TK orzekł o niekonstytucyjności, ale tylko pojedynczych przepisów, dotyczących konkretnych kategorii spraw (wyroki z 20 grudnia 2022 r., sygn. akt SK 78/21, oraz z 13 czerwca 2023 r., sygn. akt SK 83/19).

Dalej idące orzeczenie zapadło natomiast w sprawie dotyczącej analogicznego rozporządzenia, ale regulującego stawki radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 68 ze zm.). W wyroku z 20 kwietnia 2023 r. (sygn. akt SK 53/22) TK zakwestionował ogólny przepis w zakresie, w jakim różnicuje stawki z urzędu i z wyboru.

Adwokat traktowany jak radca

Właśnie na to orzeczenie powołał się WSA we Wrocławiu, chociaż sprawa nie dotyczyła radcy prawnego, ale adwokata. Jak stwierdził sąd: „bez umotywowanych racji nie należy tożsamym sformułowaniom w dwóch aktach prawnych nadawać różnych znaczeń”.

W drugiej sprawie, rozstrzygając o kosztach nieopłaconej pomocy prawnej, WSA postanowił przyznać adwokatowi z urzędu wynagrodzenie, jakie otrzymałby adwokat z wyboru. I w tym przypadku przytoczył „radcowskie” orzeczenie TK z 23 kwietnia 2023 r. i zawarte w nim argumenty. „Zdaniem Sądu, powyższa argumentacja zachowuje w pełni aktualność również na gruncie badanej sprawy” – uzasadniał WSA.

Z informacji wymienianych wśród adwokatów wynika, że podobną wykładnię stosował już m.in. WSA w Warszawie.

– Trudno wypowiedzieć się na podstawie kilku orzeczeń, czy jest to już ukształtowana linia orzecznicza sądów administracyjnych – zastrzega adwokat Filip Tohl, członek stowarzyszenia „Defensor Iuris”. I dodaje: – Jeśli chodzi o sądy cywilne i karne, dominująca jest już tendencja, aby zasądzać koszty według stawek właściwych dla pełnomocników z wyboru, czyli stawek konstytucyjnych. Zdarzają się jednak niestety orzeczenia odmienne. Powołanie się na postanowienia WSA we Wrocławiu może spowodować, że linia orzeczenia w innych sądach pójdzie w korzystnym dla adwokatów kierunku – dodaje.

Nie wszystkie sądy orzekają jednolicie

– Orzeczenia WSA są słuszne, spotkałem się z podobnymi stanowiskami sądów powszechnych w niektórych ośrodkach – mówi adwokat Rafał Maciejewski. – Niestety w Poznaniu, gdzie głównie praktykuję, sądy powszechne stoją na stanowisku, że jeżeli każda jedna stawka po kolei nie zostanie uznana za niekonstytucyjną, to nie można mówić o normie, która wynika z orzeczeń. W coraz ciekawszy sposób sądy potrafią uzasadniać to, by nie przyznać np. 240 zł zamiast 120 zł. Z orzeczeń TK wynika, że niekonstytucyjność dotyczy normy prawnej, a nie poszczególnego przepisu, ale poznańskie sądy nadal uważają, że jest inaczej.

Przykładem niekorzystnego dla pełnomocników orzeczenia jest wyrok z 6 kwietnia 2023 r. (sygn. akt IV Ka 158/23). Wydający go Sąd Okręgowy w Poznaniu doszedł do wniosku, że to do ministra sprawiedliwości, a nie do sądu należy rozstrzygnięcie, w jaki sposób zniwelować różnice między stawkami dla adwokatów świadczących pomoc prawną z urzędu a wynagrodzeniem tych, którzy działają z wyboru. Samo zaś określenie wysokości stawki nazwał „decyzją polityczną”. W odniesieniu do orzeczenia trybunału z 23 kwietnia 2020 r. (sygn. akt SK 66/19) zauważył, że zgodnie z ustawą zasadniczą źródłami powszechnie obowiązującego prawa w Polsce są ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia. Nie ma wśród nich orzeczeń sądów i trybunałów. Ponadto jego zdaniem TK sam miał tego świadomość, o czym świadczyć ma to, że w postanowieniu z 29 kwietnia 2020 r. (sygn. akt S 1/20) zasygnalizował ministrowi sprawiedliwości konieczność usunięcia uchybień w aktualnie obowiązujących rozporządzeniach dotyczących stawek adwokackich.

Jakie kwoty zasądzają sądy / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe

Na rozpoznanie przez TK czekają kolejne sprawy dotyczące rozporządzenia adwokackiego. Potencjalnie najdalej idące skutki może mieć sprawa SK 93/22, którą zainicjował skargą konstytucyjną adwokat Rafał Maciejewski. Kwestionuje w niej konstytucyjność ogólnego przepisu dotyczącego mechanizmu adwokackich urzędówek.

– Przypuszczam jednak, że niektóre sądy nadal mogą podchodzić do tego w ten sposób, że dopóki konkretna stawka nie zostanie uznana za niekonstytucyjną, to wciąż będzie stosowana. Zdarzały się już orzeczenia, zgodnie z którymi uchylenie przepisu ogólnego z rozporządzenia radcowskiego nic nie zmienia, bo należy stosować przepisy szczegółowe dotyczące poszczególnych stawek – mówi adwokat Maciejewski.

Adwokat Filip Tohl zwraca też uwagę na korzystne dla adwokatów podejście WSA we Wrocławiu do kwestii podatku VAT.

– W orzeczeniach cywilnych i karnych sądy co prawda uznają, że stawki dla pełnomocników z urzędu trzeba podwyższyć do wysokości stawek odpowiadających pełnomocnikom z wyboru, ale uznają, że zawiera się w nich już podatek VAT. Nie widzę uzasadnienia w tym, aby adwokat, który wykonał pewną usługę dla państwa, musiał oddać temu państwu 23 proc. VAT od wynagrodzenia, jakie za to otrzymał. Stawka zawierająca w sobie 23 proc. VAT staje się w istocie stawką niższą niż minimalna, co stoi w sprzeczności ze wskazaniami TK – mówi Filip Tohl. ©℗

Współpraca Małgorzata Kryszkiewicz

orzecznictwo