Autopromocja

Spada liczba odwieszanych kar

Sąd
SądShutterstock
9 listopada 2022

Z roku na rok coraz mniej osób, skazanych wcześniej na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu, trafia do więzień z powodu popełnienia kolejnego przestępstwa. Jednak wcale nie oznacza to, że system probacyjny zaczyna działać

Reforma kodeksu karnego

Reforma kodeksu karnego z 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 396) znacznie ograniczyła możliwość orzekania kar pozbawienia wolności w zawieszeniu. Do lipca 2015 r. zgodnie z art. 69 par. 1 k.k. sąd mógł warunkowo zawiesić wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności nieprzekraczającej dwóch lat. Po nowelizacji „zawiasy” można orzec tylko w stosunku do kar nieprzekraczających roku pozbawienia wolności. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 2010 r. wyroków, w których orzeczono karę pozbawienia wolności w zawieszeniu, było ponad 250 tys. W roku poprzedzającym zmianę - 163 tys., a już w rok po wejściu w życie nowelizacji liczba zawiasów spadła aż o połowę, do poziomu 81 tys. Od tamtego czasu ciągle spada, by w 2019 r. osiągnąć poziom 52 tys. (Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi, że nie ma jeszcze danych za lata 2020 i 2021).

Logiczną konsekwencją tej sytuacji powinno być to, że spadkowi liczby orzekanych kar w zawieszeniu powinien towarzyszyć spadek liczby odwieszeń zarządzonej na okres próby kary. Tyle tylko, że liczba zarządzeń wykonania uprzednio zawieszonej kary pozbawienia wolności spada znacznie szybciej. Jeszcze w 2016 r. z powodu ponownego popełniania przestępstwa sądy odwiesiły blisko 63,5 tys. kar. Od tamtej pory z roku na rok liczba zarządzeń o wykonaniu kary sukcesywnie spada, by w latach 2020 oraz 2021 osiągnąć niespełna 18 tys. (a więc trzy razy mniej niż jeszcze pięć lat temu).

Czy to oznacza, że system probacyjny zaczął wreszcie działać i ten miecz Damoklesa wiszący nad skazanymi zaczął wreszcie skutecznie powstrzymywać ich przed powrotnością do przestępstwa? Niestety zdaniem ekspertów taka konstatacja jest zbyt piękna, by była prawdziwa.

Czy system probacji faktycznie zaczyna działać?

- Ocena tego, czy system probacji faktycznie zaczyna działać, wymagałaby szczegółowych badań obejmujących analizę akt spraw, w których doszło do zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności, a także akt wykonawczych w zakresie ewentualnego zarządzenia wykonania takiej kary. Z mojej praktyki wiem, że z powodu dużego wpływu spraw do sądów zajmujących się wykonywaniem orzeczeń karnych, wolnego działania „całej machiny” wymiaru sprawiedliwości nierzadko sąd otrzymuje informację na temat podstaw do zarządzenia wykonania kary pozbawienia wolności pod koniec sześciomiesięcznego okresu po upływie okresu próby. W takich przypadkach nie zdąży wydać postanowienia o zarządzeniu wykonania kary - zwraca uwagę dr hab. Jerzy Lachowski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Przypomina, że w razie fakultatywnych podstaw zarządzenia wykonania kary postanowienie o zarządzeniu na podstawie art. 178 par. 5 kodeksu karnego wykonawczego staje się wykonalne dopiero po uprawomocnieniu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.