Chodzi o Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa, do którego trafiła część spraw osób poszkodowanych w głośnej aferze Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej. Prawie wszystkie zostały umorzone z powodu niewniesienia opłat przez Komisję Nadzoru Finansowego (to ona złożyła pozew na rzecz poszkodowanych). Sami zainteresowani nie otrzymali zaś tych rozstrzygnięć, bo formalnie nie byli stronami postępowań. Dlatego też we własnym zakresie wnieśli wnioski o udostępnienie im treści orzeczeń.
Sąd ich nie uwzględnił. Nie uzasadniając bardziej szczegółowo swoich decyzji, uznał, że postępowania nie dotyczą spraw publicznych, tylko prywatnych, i dlatego też wiadomości na ich temat nie mogą zostać przekazane.