Prezydent Duda w sobotę wyznaczył 11 sędziów SN do orzekania w nowej Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego, utworzonej w miejsce Izby Dyscyplinarnej. Duda wybrał te 11 osób spośród 33 sędziów wylosowanych w sierpniu przez kolegium SN.

"To są sędziowie powoływani dokładnie w taki sam sposób, jak wszyscy inni" - podkreślił w wywiadzie dla TVN24 prezydent, przebywający z wizytą w Stanach Zjednoczonych.

"Wybrałem osoby, które uznałem, że w najlepszy sposób - spośród wylosowanych - będą realizowały zadanie, jakim jest egzekwowanie odpowiedzialności zawodowej środowiska sędziowskiego i generalnie środowiska prawniczego. Taka była moja intencja i na to się zdecydowałem" - powiedział. Dodał, że "są tam sędziowie powołani do Sądu Najwyższego i służby sędziowskiej w tym sądzie w różnych latach". "I taka była moja decyzja z pełną odpowiedzialnością za sprawy polskiego państwa i polskiego wymiaru sprawiedliwości" - zaznaczył.

Reklama

Prezydent uważa, że elity europejskie zostały wprowadzone w błąd

Dopytywany, co z instytucjami europejskimi, które mówią, że sędziowie powoływani przez KRS nie spełniają wymogów niezależności, bezstronności, co może blokować fundusze unijne.

"Mamy do czynienia ze swoistym starciem politycznym i polityczną połajanką, w ogromnym stopniu wywołaną przez - niestety - polskie elity prawnicze, które ogromną ilość kłamstwa wyemitowały w ciągu ostatnich lat na zachodzie Europy do swoich kolegów z różnego rodzaju trybunałów. My realizujemy polską rację stanu, realizujemy też oczekiwania obywateli, którzy domagali się twardo poprawy funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce i zmian w tym wymiarze sprawiedliwości" - podkreślił.

"Zmiany są systematycznie i konsekwentnie dokonywane przeze mnie w sposób rozsądny" - powiedział. Dodał, że dowodem na ten rozsądek są weta, które zgłosił w 2017 roku, mimo niezadowolenia obozu politycznego, z którego się wywodzi.

Prezydent uważa, że elity europejskie zostały wprowadzone w błąd. "Trwa walka polityczna, w różnych krajach Unii Europejskiej są bardzo różne systemy wyłaniania sędziów; w Niemczech w przeważającej części są oni wyłaniani w drodze czysto politycznej" - wskazał. "W związku z powyższym uważam, że jest to duża rozgrywka, gdzie wielu polityków, którzy dzisiaj są w Komisji Europejskiej czy wokół KE z szeroko pojętego obozu liberalno-lewicowego w Europie Zachodniej, praktycznie otwarcie mówi, że chodzi im o zmianę władzy w Polsce" - dodał.

Pytany, czy nie uważa, że popełnił błąd, prezydent zdecydowanie zaprzeczył. "Nie, nie uważam, że popełniłem błąd. Absolutnie. Uważam, że zmiany są konieczne. Powiem więcej, uważam, że jest ich za mało. Powinno być tych zmian więcej" - podkreślił.

Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN

Nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN powstała w połowie lipca, po wejściu w życie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, jednocześnie została zlikwidowana Izba Dyscyplinarna. Tej i innych zmian w sądownictwie oczekiwała Komisja Europejska, m.in. od nich uzależniając akceptację KPO i wypłatę Polsce pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Nie jest jednak pewne, czy nowe przepisy spełniają tzw. kamienie milowe w tej sprawie. (PAP)

Autor: Daria Kania