Zdaniem RPO niczym nieograniczone korzystanie z możliwości delegowania sędziów przez ministra narusza "wyłączne konstytucyjne kompetencje Prezydenta RP do powoływania sędziów". "Przekłada się to na naruszenie podstawowego prawa jednostki do rozpatrzenia sprawy przez niezależny, niezawisły i bezstronny sąd" - zaznacza Rzecznik.

Jak poinformowało we wtorek Biuro RPO Rzecznik przystąpił do skargi konstytucyjnej dotyczącej tej kwestii i zarejestrowanej niedawno w TK. To kolejna taka sprawa w Trybunale, w której swój udział zgłosił Rzecznik. W zeszłym roku przyłączył się on do podobnej skargi konstytucyjnej odnoszącej się do kwestii delegacji sędziów.

"Coraz większe wątpliwości praktyczne"

Reklama

Chodzi o przepis Prawa o ustroju sądów powszechnych, zgodnie z którym Minister Sprawiedliwości może m.in. delegować sędziego, za jego zgodą, do pełnienia obowiązków sędziego "w innym sądzie równorzędnym lub niższym, a w szczególnie uzasadnionych wypadkach także w sądzie wyższym, mając na względzie racjonalne wykorzystanie kadr sądownictwa powszechnego oraz potrzeby wynikające z obciążenia zadaniami poszczególnych sądów". Może też delegować sędziego na przykład do pełnienia czynności administracyjnych w Ministerstwie Sprawiedliwości lub innej jednostce organizacyjnej podległej MS albo przez niego nadzorowanej.

"Kwestia ta budzi coraz większe wątpliwości praktyczne oraz – co istotne w postępowaniu przed TK – wywołuje problemy natury prawnej, które skutkują uchylaniem wyroków wydawanych przez sędziów posiadających wadliwe delegacje i koniecznością powtarzania postępowań" - zaznacza RPO.

W odniesieniu do zeszłorocznej skargi konstytucyjnej swoje stanowiska przedstawili już zarówno Prokurator Generalny, jak i Sejm. Wniesiono w nich zgodnie o umorzenie sprawy przed TK. PG wskazał, że Trybunał już raz - w styczniu 2009 r. - orzekł w kwestiach m.in. delegacji sędziów i uznał, że co do zasady nadzór ministra nad administracyjną działalnością sądów jest zgodny z konstytucją, zaś delegowanie sędziego do orzekania w innym sądzie nie stanowi naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu.

Jednak jak zaznaczono we wtorkowym komunikacie Biura RPO w tamtym orzeczeniu TK sprzed lat wskazywano jednocześnie, że "delegowanie sędziego ma charakter czasowy i jest instytucją wyjątkową" i w zamierzeniu miało "umożliwiać ma szybką odpowiedź organu władzy wykonawczej na potrzeby kadrowe sądów".

RPO wskazuje na wyrok TSUE

Jednocześnie RPO wskazał na niedawny wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z listopada zeszłego roku stwierdzający, że prawo Unii stoi na przeszkodzie obowiązującemu w Polsce systemowi zezwalającemu ministrowi na delegowanie sędziów do sądów karnych wyższej instancji, z którego to delegowania minister, będący zarazem Prokuratorem Generalnym, może odwołać sędziego w każdym czasie i bez uzasadnienia.

"Wymóg niezawisłości sędziowskiej wymaga bowiem, by przepisy przewidywały niezbędne gwarancje w celu uniknięcia ryzyka wykorzystywania takiego delegowania do kontroli treści orzeczeń sądowych" - zaznaczył Rzecznik.

Na razie TK nie wyznaczył terminu rozpoznania obu tych skarg konstytucyjnych. (PAP)

autor: Marcin Jabłoński