Od kilku tygodni trwa dyskusja na temat oświadczeń sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Te co do zasady powinny być jawne. I rzeczywiście, 29 czerwca na stronie TK pojawiły się dokumenty obrazujące, jaki był stan posiadania członków sądu konstytucyjnego w 2021 r. Zabrakło jednak oświadczeń pięciu sędziów, w tym m.in. byłej posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. Podobnie było rok temu. Wówczas również utajnione zostały oświadczenia majątkowe niektórych osób zasiadających w TK. Z tą sytuacją nie pogodziła się jedna z obywatelek i zwróciła się do prezesa TK o przekazanie w trybie dostępu do informacji publicznej kopii tych dokumentów za 2020 r., które nie zostały opublikowane na stronie internetowej TK. Jej wniosek nie został jednak rozpoznany we właściwy sposób, co niedawno przesądził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Kompleksowy charakter

Reklama
Na żądanie obywatelki TK odpowiedział jedynie, że zgodnie z przepisami prawa uwzględniono wnioski pięciorga sędziów TK o nadanie klauzuli tajności „zastrzeżone” dla złożonych przez nich oświadczeń majątkowych za rok 2020. W efekcie do WSA trafiła skarga na bezczynność prezesa TK, który ani nie udostępnił żądanej informacji, ani nie wydał decyzji odmawiającej jej udostępnienia. Jej autorka podnosiła, że kwestia jawności oświadczeń majątkowych została jednoznacznie rozstrzygnięta w ustawie o statusie sędziów TK (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1422). Zgodnie z nią dokumenty te są jawne i podlegają udostępnieniu w Biuletynie Informacji Publicznej. Co więcej, przypomniała, że w uzasadnieniu projektu tej ustawy mowa jest o tym, że jawność oświadczeń majątkowych sędziów TK będzie miała charakter „kompleksowy” i „nie będzie konieczności stosowania zbędnych odesłań”.
Tymczasem oświadczenia pięciu sędziów TK zostały utajnione na podstawie art. 87 prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 2072 ze zm.), który stanowi, że na wniosek sędziego podmiot uprawniony do odebrania oświadczenia może zdecydować o objęciu danych w nim zawartych ochroną przewidzianą dla informacji niejawnych o klauzuli tajności „zastrzeżone”. Jest to możliwe, o ile ich ujawnienie mogłoby powodować zagrożenie dla sędziego lub najbliższych mu osób. Jednak zdaniem skarżącej z wyżej przytoczonych względów odpowiednie stosowanie tego przepisu w stosunku do sędziów TK jest nieuzasadnione.

Reklama
Podobnego zdania jest Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego.
- Powoływanie się w tym przypadku na przepis u.s.p. uważam za bardzo twórczą interpretację. Prawda jest taka, że gdyby ustawodawca chciał, aby była możliwość utajnienia oświadczeń sędziów TK, to albo napisałby o tym wprost w ustawie o statusie sędziów TK, albo odesłał wprost do art. 87 tej ustawy - uważa ekspert.
W skardze podkreślono również, że „jawność oświadczeń majątkowych sędziów trybunału miała dla prawodawcy duże znaczenie, skoro sędziowie trybunału, którzy nie chcieli się poddać temu rygorowi, mieli przejść w stan spoczynku”.
- Ta jawność jest istotna także z tego powodu, że dzięki informacjom zawartym w takim oświadczeniu możemy ocenić, czy w danej sprawie toczącej się przed TK nie dochodzi do konfliktu interesów - podkreśla Izdebski.

Bezczynność organu

WSA przyznał, że w sprawie wystąpiła bezczynność organu i nakazał prezesowi TK rozpoznanie wniosku skarżącej. Zauważył przy tym, że ten nie kwestionował w toku postępowania, że oświadczenia majątkowe sędziów stanowią informację publiczną. Kwestia ta zresztą została już przesądzona w orzecznictwie sądów administracyjnych (np. wyrok WSA w Warszawie z 23 września 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 677/14, czy z 29 sierpnia 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 617/14). „W tej sytuacji, chcąc się «uwolnić» od zarzutu bezczynności, podmiot zobowiązany do udostępniania informacji publicznej zobowiązany był wydać decyzję o odmowie jej udostępnienia, a nie w drodze zwykłego pisma informować wnioskodawczynię o tym, że oświadczenia majątkowe nie mogą zostać udostępnione z uwagi na ich zastrzeżenie przez składające je osoby” - czytamy we właśnie opublikowanym uzasadnieniu wyroku.
WSA zaznaczył jednocześnie, że nie przesądza tego, czy w stosunku do oświadczeń majątkowych sędziów TK można było zastosować art. 87 u.s.p. Jak bowiem zaznaczył, pozostaje to poza zakresem sprawy zainicjowanej skargą na bezczynność organu.
Warto jednak w tym miejscu zauważyć, że WSA zajmował się już tą kwestią w innym postępowaniu. Otóż w grudniu zeszłego roku zapadł wyrok, w którym warszawski sąd administracyjny podzielił stanowisko prezesa TK, który twierdził, że choć jawność oświadczeń majątkowych sędziów jest zasadą, to jednak ustawodawca przewidział od tej zasady wyjątki (sygn. akt II SAB/Wa 612/21). Zdaniem orzekającego w tej sprawie składu regulacje u.s.p. mają w tym przypadku odpowiednie zastosowanie, a to dlatego, że brak jest w ustawie o statusie sędziów TK szczegółowych przepisów dotyczących utajniania oświadczeń majątkowych członków trybunału. „Prezes TK miał więc podstawę ustawową do objęcia oświadczeń sędziów klauzulą «zastrzeżone», a jednocześnie obowiązujące przepisy nie nakładają na niego obowiązku wskazania podstaw faktycznych (względów), dla których taką decyzję podjął” - uznał WSA.
- WSA poszedł w tej sprawie po linii najmniejszego oporu. Ja się z tym wyrokiem głęboko nie zgadzam. Naprawdę nie widzę żadnych racjonalnych przesłanek, które przemawiałyby za utajnieniem oświadczeń majątkowych sędziów takiego organu jak TK - komentuje Krzysztof Izdebski. I dodaje, że inaczej jest w przypadku sędziów sądów powszechnych, którzy np. sądzą poważne sprawy karne.
- Oni mogą mieć powody do obaw o swoje bezpieczeństwo - uważa ekspert.
DGP zapytał TK, czy wydał decyzję zgodnie z wyrokiem WSA i jaka była jej treść oraz jej uzasadnienie. Na odpowiedź nadal czekamy.
Czym skutkuje objęcie dokumentu klauzulą tajności / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe

orzecznictwo

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 5 maja 2022 r., sygn. akt II SAB/Wa 175/22. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia