Autopromocja

Stępniak: Konstytucyjna inżynieria strachu [OPINIA]

prawo
Shutterstock
12 kwietnia 2022

Kiedy Bruce Ackerman wykuwał pojęcie momentu konstytucyjnego, zapewne nie miał na myśli czasu, w którym toczącą się w sąsiednim kraju wojnę wykorzystuje się do tego, aby przeprowadzać krajową nowelizację konstytucji. Polska ustawa zasadnicza 2 kwietnia tego roku obchodziła dwudziestopięciolecie uchwalenia.

Czy zatem przyszedł czas – moment konstytucyjny – aby pod wpływem determinanty o charakterze zewnętrznym dokonać jej nowelizacji? A może jest to idealna chwila, aby dokonać zmiany dyrektyw wykładni i interpretacji? Taka zmiana bez zmiany może być jeszcze bardziej szkodliwa niż faktyczne uchwalenie nowych przepisów w tym niespokojnym momencie.

Trzeba zastanowić się zatem, czy działanie w domniemanym stanie konstytucyjnej wyższej konieczności – czy to w zakresie nowelizacji prawa, czy jego faktycznego stosowania przez organy centralne – jest zgodne z prawem i aksjologią demokracji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png