Skargę na pełnomocniczkę złożył mężczyzna, który wystąpił o odszkodowanie do Skarbu Państwa za złe warunki za kratami. Obwinioną wyznaczono na jego pełnomocnika z urzędu. Problem w tym, że w tej izbie działała także druga radca o tym samym imieniu i nazwisku. Osadzony, znając tylko te dane, usiłował porozumieć się z niewłaściwą prawniczką.
Tymczasem ta odpowiednia nie nawiązała z własnej inicjatywy kontaktu z nim, nie informowała go o stanie sprawy, nie złożyła też wniosku o uzasadnienie wyroku. W toku postępowania dyscyplinarnego nie umiała wytłumaczyć tych decyzji, wskazując jedynie, że nie zamierzała składać apelacji, gdyż to naraziłoby na dodatkowe koszty... Skarb Państwa.