Propozycja resortu sprawiedliwości przyczyni się do wtórnej wiktymizacji osób, które doświadczają przemocy domowej, i jest pomysłem wręcz niehumanitarnym. Przepisy nie będą bowiem w żaden sposób chronić tych, którzy nie zgłaszają bezprawnych działań ze strony partnera ‒ ze strachu, że dojdzie do eskalacji przemocy.
Tak pomysł wprowadzenia obowiązkowych postępowań informacyjnych przed możliwością orzeczenia rozwodu ocenia Naczelna Rada Adwokacka. Zdaniem ekspertów procedura miałaby sens tylko wtedy, gdyby małżonkowie mogli wziąć w niej udział dobrowolnie.
Przypomnijmy, że wprowadzenie obowiązkowych postępowań informacyjnych to jedno z założeń projektu nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz innych ustaw, nad którym pracuje obecnie Ministerstwo Sprawiedliwości. Od samego początku pomysł był zdecydowanie krytykowany przez ekspertów różnych organizacji oraz przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. Najważniejszym założeniem nowej instytucji jest wprowadzenie obowiązkowego postępowania informacyjnego wobec tych małżonków, którzy mają wspólne małoletnie dzieci. Głównym celem jest pogodzenie się, a co za tym idzie ‒ rezygnacja z rozwodu. Jedynym wyjątkiem, który spowoduje, że procedura się nie odbędzie, będzie skazanie jednego z małżonków za umyślne przestępstwo wobec drugiego małżonka lub ich dziecka. Kluczem jest jednak to, że również w takiej sytuacji o przeprowadzenie postępowania może mimo wszystko wystąpić strona pokrzywdzona.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.