Obecnie kodeks postępowania cywilnego wskazuje, że sąd w toku procesu wysłuchuje dziecka, którego rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości na to pozwala. Od tych czynników również zależy uwzględnienie zdania i rozsądnych życzeń małoletniego. Co ważne, takie wysłuchanie odbywa się poza salą sądową. Przepisy nie przewidują jednak, jak w praktyce mają wyglądać warunki rozmowy. Stąd propozycja ustawodawcy, by doprecyzować regulację i wyraźnie wskazać, że wysłuchanie musi zostać przeprowadzone w odpowiednio przystosowanym pomieszczeniu – po to, by zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa oraz swobodę wypowiedzi, a także zmniejszyć stres związany z kontaktem z sądem.
Jak wskazano w uzasadnieniu projektu nowelizacji, odpowiednio dostosowane pomieszczenie powinno jak najbardziej przypominać warunki mieszkania. Co ważne, koszty związane z przygotowaniem takich pokoi będą mniejsze niż w przypadku tych, które wykorzystuje się w toku procesu karnego, ponieważ wysłuchanie w ramach procedury cywilnej jest niejawne. Zaznaczono również, że jeżeli sądy mają już w swojej infrastrukturze przyjazne pokoje przesłuchań, to nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystywać je również w tym celu. Chodzi o to, by zminimalizować koszty i nie tworzyć bez potrzeby odrębnych pomieszczeń.