Aleksandra Gliszczyńska-Grabias, adiunkt w Poznańskim Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych PAN
Już wcześniejszy, wydany w 2015 r. wyrok trybunału w sprawie Identoba (skarga nr 73235/12) wskazywał na bardzo poważne naruszenia praw i wolności konwencyjnych, jednak, jak się okazało, sytuacja nie uległa poprawie. Wręcz przeciwnie: tym razem dowiedziony został wpływ przedstawicieli organów władzy na działania, które doprowadziły do drastycznych naruszeń.
Skargę do ETPC złożyło 35 obywateli i obywatelek Gruzji oraz dwie organizacje pozarządowe, wszyscy zaangażowani w ochronę praw i wolności społeczności LGBTQ+. Wiosną 2013 r., z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, zamierzali oni zorganizować milczący 20-minutowy tzw. flash mob. Informacja o tym planie wywołała bardzo radykalne deklaracje przeciwników tej społeczności, w tym przedstawicieli duchowieństwa. Skarżący otrzymali jednak od urzędników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych obietnicę zapewnienia im bezpieczeństwa.
Reklama
Mimo to w dniu zaplanowanego wydarzenia jego inicjatorzy napotkali kontrdemonstrantów w liczbie kilkudziesięciu tysięcy. Agresywny tłum, uzbrojony w drewniane i żelazne przedmioty oraz kamienie zmusił ich do wycofania się, zaatakowano także pojazdy, którymi ostatecznie musieli uciekać.

Reklama
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wszczęło śledztwo, które doprowadziło do zainicjowania dwóch postępowań karnych: jedno zakończyło się uniewinnieniem czterech kontrdemonstrantów, drugie zaś nadal trwa.
Skarga została złożona z przywołaniem art. 3 Europejskiej konwencji praw człowieka (zakaz nieludzkiego lub poniżającego traktowania) w powiazaniu z art. 14 (zakaz dyskryminacji), oraz art. 11 (wolność zgromadzeń), również w aspekcie zakazu dyskryminacji. Gruzini podnosili, że władze nie zapewniły im ochrony mimo świadomości skrajnej homofobii panującej w kraju oraz wiedzy o brutalnych działaniach planowanych przez kontrdemonstrantów.
ETPC zajął w swoim wyroku jednoznaczne i jednogłośne stanowisko, potwierdzając naruszenia we wszystkich podnoszonych zakresach. Przede wszystkim uznał, że uderzono w samą istotę godności indywidualnych skarżących, a skala naruszeń i ich powaga pozwala na rozpatrywanie całej sytuacji w kontekście art. 3 konwencji.
Trybunał zakwestionował niezależność i bezstronność MSW jako podmiotu odpowiedzialnego jednocześnie za zdarzenia, których ofiarami byli skarżący, jak i za prowadzenie dochodzenia w tej sprawie. Wszczęte sprawy karne nie doprowadziły do żadnych rezultatów, które pozwalałyby na ukaranie sprawców przemocy. Po drugie, zakwestionowano postępowanie przedstawicieli państwa w kontekście samej ochrony podczas wydarzenia. Miały one bowiem pełną świadomość graniczącego z pewnością ryzyka użycia przez kontrdemonstrantów fizycznej przemocy wobec osób LGBTQ+.
Co jednak najbardziej niepokojące, na podstawie przedstawionych przez skarżących nagrań video stwierdzić można, że policja nie tylko nie reagowała właściwie, lecz wręcz w niektórych momentach ułatwiała atak, otwierając kordon ochronny i prowadząc negocjacje z przedstawicielami agresorów. Wreszcie, w odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 11 w powiązaniu z art. 14 konwencji, trybunał stwierdził, że gruzińskie władze nigdy tak naprawdę nie zastosowały adekwatnych metod i środków ochrony, aby zapobiec homofobicznej przemocy wobec pokojowych demonstrantów. Tym samym nie wypełniły ciążących na nich zobowiązań.
Przekaz wynikający z orzeczenia ETPC jest jasny i czytelny: przemoc, groźby i dyskryminacja osób oraz środowisk LGBTQ+ w powiązaniu z brakiem właściwej reakcji państwa jest niedopuszczalnym naruszeniem konwencji. Bez odpowiedzi pozostaje jednak pytanie o to, czy i w jaki sposób Gruzja zamierza nie dopuścić do kolejnych spraw i wyroków dowodzących skrajnie niebezpiecznych tendencji obecnych w gruzińskim państwie i społeczeństwie.