Chodziło o reportaż wyemitowany w programie interwencyjnym jednej ze stacji TV.
Dotyczył on rzekomych nieprawidłowości w zakładzie produkującym wyroby z nabiału, w szczególności z jajek. Wynikało z niego, że przetwórnia wykorzystywała nie tylko pełnowartościowe surowce, lecz także odpady poprodukcyjne, wręcz zbierane z podłogi, a załoga miała fałszować daty ważności towaru. Sugerowano też, że pracownicy lub zainteresowani zatrudnieniem mieli możliwość pozyskania podrabianych książeczek zdrowia, wymaganych w firmach produkujących żywność. Duża część materiału oparta była na zdjęciach wykonanych ukrytą kamerą, zawarto w nim także komentarze autorów.