W pierwszym rzędzie skarżąca podniosła, że naruszone zostało jej prawo do życia rodzinnego, gwarantowane we wspomnianym art. 47 ustawy zasadniczej. Postanowienie o kontaktach telefonicznych z osadzonym członkiem rodziny zostało bowiem oparte na wskazanym wyżej rozporządzeniu MS, które jej zdaniem przekracza ustawową delegację (co narusza art. 92 ust. 1 konstytucji).
Według skarżącej art. 249 par. 1 pkt 5 kodeksu karnego wykonawczego upoważnia ministra do określenia „sposobu” korzystania przez osadzonych z telefonu. Przy czym ten „sposób” należy rozumieć jako sprawy techniczne i organizacyjne, nie zaś przesłanki wydawania zarządzenia o zgodzie na korzystanie z aparatu telefonicznego. Ponadto regulacja z rozporządzenia jest sprzeczna z tą określoną w art. 217c par. 2 k.k.w. W ustawie przyjęto, że zasadą jest udzielenie zgody na kontakt telefoniczny z osadzonym, a to organ wydający decyzję musi udowodnić zaistnienie ewentualnych nadzwyczajnych okoliczności, które to uniemożliwiają.