Propozycja dotyczy dokładnie art. 43a kodeksu karnego. Obecnie przewiduje on, że „odstępując od wymierzenia kary, a także w wypadkach wskazanych w ustawie, sąd może orzec świadczenie pieniężne (...) na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej; wysokość tego świadczenia nie może przekroczyć 60 tys. zł”. Propozycja Iustitii zakłada zaś, że sąd orzekałby tę kwotę bezpośrednio na rzecz organizacji pożytku publicznego, której podstawowe zadania lub cele statutowe są bezpośrednio związane z ochroną dobra naruszonego lub zagrożonego przestępstwem. Sama kwota miałaby też wzrosnąć do 70 tys. zł.
Autorzy projektu powołują się na niedawny raport Najwyższej Izby Kontroli w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Wskazywał on, że środki z FS trafiały na cele bardzo luźno związane z zapobieganiem przestępstwom czy pomocą ich ofiarom. Dlatego stowarzyszenie postuluje, by o tym, na co trafią pieniądze, decydowali bezpośrednio sędziowie, a nie jak teraz – minister sprawiedliwości. Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, byłaby to realizacja zasady niezależności sądów, wyrażonej w konstytucji. Wskazano także, że sądy miały już takie uprawnienie, ale zostało im ono odebrane, co zdaniem Iustitii nie miało racjonalnego uzasadnienia i było wyrazem braku zaufania do władzy sądowniczej. Obecnie zaś – jak przekonują autorzy projektu – sędziowie dzięki dostępowi do internetu mają wystarczającą ilość informacji, by wybrać właściwą organizację, na rzecz której powinny być wpłacone środki.