Jakie będą dalsze losy reformy kodeksu etyki adwokackiej? Krajowy zjazd nie przyjął opracowanego w poprzedniej kadencji projektu. Należy się spodziewać raczej punktowych zmian niż zupełnie nowego kodeksu?
Tak, po krajowym zjeździe jesteśmy już w nowej rzeczywistości. I wiemy, że KZA nie przyjął projektu przygotowanego w poprzedniej kadencji (sytuacja zero-jedynkowa – albo zostanie uchwalony w całości, albo w ogóle). Przyjął jednak rekomendacje NRA i zdecydował dokonać po prostu przeglądu poszczególnych uregulowań i ustalić, co wymaga zmiany. W zasadzie zespół, którym kieruję, robi to już od marca, kiedy został powołany. Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej uprzedzał nas, członków zespołu, że nasza praca może trafić do szuflady, bo gdyby KZA przyjął poprzedni projekt – a tego nikt nie mógł przewidzieć – byłaby bezcelowa. Ale teraz dzięki tym pracom jesteśmy dobre pół roku do przodu i idziemy dalej. Mamy już przyjęte priorytety – nie zmieniły się one po krajowym zjedzie. Jest to przede wszystkim kwestia reklamy, ale także success fee czy współpracy z kancelariami odszkodowawczymi. Umowę o pracę zostawmy na razie na boku, bo to nie materia dla kodeksu etyki. Tym zagadnieniem zajmuje się adw. Dorota Kulińska, dyrektor Instytut Legislacji i Prac Parlamentarnych NRA.