Kierowca zatrudniony w transporcie międzynarodowym pracował w spółce, w której regulamin wynagradzania stanowił, że pracownik kierowca miał otrzymywać zwrot kosztów podróży służbowej (liczony jako dietę) w wysokości nie niższej niż dieta z tytułu podróży służbowej na terenie Polski. Zasady te zostały później zmienione i przyjęto, że pracownik z tytułu podróży służbowych otrzyma ryczałt za nocleg w wysokości zgodnej z przepisami prawa oraz dietę (pozostałą część wypłaconej kwoty) w wysokości nie niższej niż dieta z tytułu podróży służbowej na terenie kraju. Początkowo dieta z tytułu podróży służbowej wynosiła 30 euro, a po zmianach już 50 euro, bo obejmowała też ryczałt za nocleg. Treść regulaminu była wywieszona w siedzibie pracodawcy.
Kierowca wykonywał dla firmy przewozy zagraniczne w taki sposób, że był dowożony z siedziby firmy do bazy w Holandii, gdzie przejmował pojazd (ciągnik siodłowy z chłodnią), którym przewoził mięso do Włoch. Był w trasie trzy tygodnie, a potem cztery dni spędzał w kraju. Podczas podróży nocował w kabinie samochodu.
Po zakończeniu zatrudnienia kierowca wytoczył pracodawcy powództwo, żądając zapłaty 77 tys. zł brakujących jego zdaniem diet, uznał bowiem, że ustalona kwota obejmuje tylko zapłatę należności (ryczałtów) za noclegi. Sąd I instancji częściowo uwzględnił roszczenia, ale sąd apelacyjny zmienił to orzeczenie i powództwo w całości oddalił. To samo stało się ze skargą kasacyjną złożoną przez pełnomocnika pracownika, która też została oddalona.
Sąd Najwyższy, uzasadniając orzeczenie, wskazał, że należności z tytułu podróży służbowych nie mają statusu wynagrodzenia za pracę i ich celem jest wyłącznie pokrycie zwiększonych kosztów utrzymania podczas wykonywania zadań służbowych poza stałym miejscem wykonywania pracy. Jak wynikało z ustaleń sądu apelacyjnego, które uznał SN, pracownik wiedział, że otrzymywana dieta (wynosząca 50 euro za każdy dzień podróży) obejmowała zarówno ryczałt za nocleg, jak i dietę za podróż służbową w ścisłym znaczeniu. SN przypomniał, że koszty noclegu kierowcy w transporcie międzynarodowym może kompensować kwota jednego świadczenia nazywanego „dietą”. Taki pogląd utrwalony jest już w orzecznictwie. W rozpoznawanej sprawie można więc przyjąć, że wysoka (przekraczająca dolne limity świadczeń) suma obejmuje swym zakresem zarówno dietę, jak i ryczałt, a skoro pracownik miał tego świadomość, to jego roszczenia nie są zasadne.
Ostatecznie można zatem przyjąć – jak uznał Sąd Najwyższy – że pracodawca w obrębie wypłacanego świadczenia może swobodnie korygować składające się na niego składniki bez konieczności dokonywania wypowiedzenia zmieniającego. W ramach jednolitej kwoty świadczenia z tytułu podróży służbowej określanego mianem diety można więc ustalać różne stosunkowo kwoty: raz wysoką dietę i niski ryczałt, a innym razem niską dietę i wysoki ryczałt. Warunkiem jest jedynie to, że w każdym wypadku poszczególne składniki przewyższają minimalne kwoty, ustalone w przepisach powszechnie obowiązujących.
SN podkreślił w konkluzji, że nie zachodzi konieczność dokonania wypowiedzenia zmieniającego, gdy pracodawca koryguje poszczególne składniki wchodzące w skład należności z tytułu podróży służbowej, zachowując ich dolne granice, lecz nadal wypłaca pracownikowi nominalnie pierwotnie uzgodnioną kwotę. Nie ma tu bowiem czynnika zmiany na niekorzyść pracownika istotnych warunków zatrudnienia i wynagradzania. ©℗
orzecznictwo
Wyrok Sądu Najwyższego z 9 czerwca 2021 r., sygn. akt II PSKP 40/21 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia