Tak wczoraj orzekł Trybunał Konstytucyjny, który badał skargę właścicieli nieruchomości wywłaszczonej na mocy tzw. specustawy drogowej (ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych, Dz.U. z 2020 r. poz. 1363).
W 2009 r. miała powstać droga publiczna, do której budowy konieczne było dokonanie wywłaszczenia. Decyzję wydał prezydent miasta, podtrzymały ją następnie organy wyższego rzędu. Kilka lat później ‒ w 2014 r. ‒ właściciel nieruchomości postanowił jednak, że będzie domagał się częściowego zwrotu, bo organ chce wykorzystać ją w innym celu, niż pierwotnie zakładano.