Grupa posłów PiS skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek ws. uprawnień Trybunału Sprawiedliwości UE do kontroli prawa krajowego i stosowania środków tymczasowych w sprawach m.in. sądownictwa państw członkowskich.

Szef rządu podczas piątkowej konferencji prasowej był pytany o komentarze opozycji do tego wniosku, że to kolejny krok do Polexitu.

"Nic bardziej mylnego, niż takie sugestie. Jest normalną i bardzo częstą praktyką w wielu krajach członkowskich UE, że w przypadku kolizji przepisów prawnych prawa krajowego i prawa europejskiego dochodzi do sformułowania zapytań do trybunałów konstytucyjnych bądź sądów najwyższych w poszczególnych krajach członkowskich" - stwierdził.

Reklama

Dodał, że posłowie, jak i on sam, z tej prerogatywy korzystają. "Chcemy wiedzieć w przypadku właśnie niezgodności pomiędzy sobą pewnych przepisów, które z przepisów powinny mieć wyższość stosowania, i który akt prawny jest tutaj nadrzędny w tej hierarchii aktów prawnych" - powiedział Morawiecki.

Według niego, wniosek do TK "doprowadzi do wyklarowania niejasności prawnych w tej sytuacji, w której prawo europejskie funkcjonuje".

Morawiecki powiedział ponadto, że dla niego nie ulega wątpliwości, że najwyższym aktem prawnym jest konstytucja Rzeczpospolitej. "Mam nadzieję, że wszyscy się z tym zgodzą" - dodał.

Posłowie PiS chcą stwierdzenia niekonstytucyjności przepisu, zgodnie z którym TSUE ma prawo dokonywać kontroli zgodności prawa krajowego z konstytucją tego państwa. Zaskarżyli też przepis, który uprawnia TSUE do kontroli przepisów krajowych dotyczących kształtowania składu, sposobu powoływania i kompetencji organów państw członkowskich, w szczególności sądów oraz przepisów, które w zaskarżonym rozumieniu uprawniają TSUE m.in. do nakazania w ramach środków tymczasowych określonego ukształtowania składu, uprawnień i kompetencji oraz zawieszenia funkcjonowania konstytucyjnych organów krajów członkowskich w szczególności sądów.

W marcu - po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie możliwości kontroli przez sądy prawidłowości procesu powołania sędziego - premier zwrócił się do TK o zbadanie zgodności z konstytucją trzech przepisów Traktatu o Unii Europejskiej. Zarzuty premiera dotyczą zgodności z konstytucją RP zasady pierwszeństwa prawa UE oraz zasady lojalnej współpracy Unii i państw członkowskich.