"Działając w imieniu Pawła Juszczyszyna (…) zawiadamiam o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Małgorzatę Manowską, pierwszego prezesa Sądu Najwyższego" - czytamy w piśmie skierowanym przez prof. Michała Romanowskiego do warszawskiej prokuratury. W przesłanym zawiadomieniu prawnik sędziego Juszczyszyna zarzuca prezes SN, że ta nie dopełniła obowiązków służbowych, ponieważ nie wykonała orzeczenia olsztyńskiego sądu ws. sędziego.

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Małgorzatę Manowską - pełna treść
pobierz plik

Prof. Romanowski, który reprezentuje sędziego, w piśmie do prokuratury powołuje się właśnie na postanowienie Sądu Okręgowego w Olsztynie, I Wydział Cywilny (sygn. akt I Co 76/21), które wstrzymuje skuteczność oraz wykonalność uchwały Izby Dyscyplinarnej o zawieszeniu sędziego Juszczyszyna. Jednak sędzia nadal nie może orzekać, ponieważ nie godzi się na to prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie. Ponadto SO w Olsztynie na podstawie orzeczenia, nakazał SN umieścić przy decyzji o zawieszeniu Juszczyszyna stosowną informację na stronie internetowej Sądu Najwyższego. Miała ona brzmieć, iż „skuteczność i wykonalność uchwały Izby Dyscyplinarnej zostały wstrzymane na czas trwania postępowania o ustalenie, że opisana uchwała nie jest orzeczeniem Sądu Najwyższego”. Dodatkowo oznaczenie to powinno zostać umieszczone na pierwszej stronie treści uchwały wskazanej pod sygnaturą II DO 1/20, czarną czcionką, nie mniejszą niż wielkość czcionki, której użyto do zapisania sentencji uchwały. Do dziś to postanowienie nie zostało wykonane.

Reklama

W związku z tym, pełnomocnik Juszczyszyna postawił złożyć zawiadomienie do prokuratury. Wcześniej, pod koniec maja 2021 roku, prof. Romanowski przesłał do prezes Manowskiej pismo pt. List otwarty - wezwanie przedegzekucyjne”. Pisał w nim m. in., że postanowienie SO w Olsztynie jest skuteczne i wykonalne z chwilą jego wydania. Wskazał też, że wiąże ono wszystkie jednostki organizacyjne Skarbu Państwa, a więc nie tylko SN, ale wszystkie sądy powszechne w Polsce, w tym Sąd Rejonowy w Olsztynie, i jego prezesa. W odpowiedzi prezes Małgorzata Manowska stwierdziła w oświadczeniu, że nie ma prawa, legalnej możliwości, ani zamiaru ingerowania w treść orzeczeń Sądu Najwyższego, opatrując pierwszą ich stronę jakimikolwiek dopiskami.

W zawiadomieniu do prokuratury prof. Romanowski odniósł się do tych słów. „Wbrew oświadczeniu, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego nie ma legalnej możliwości, aby nie przestrzegać orzeczeń wydanych przez polski sąd powszechny. (…) oświadczenie świadczy jednak wyłącznie o braku poszanowania prawa i orzeczeń sądów powszechnych”. Prof. Romanowski wskazał również w piśmie do prokuratury, że we wspominanym oświadczeniu nie było żadnej podstawy prawnej, która uprawniałaby do odmowy respektowania orzeczeń sądu powszechnego.