Radca prawny stanął przed sądem korporacyjnym pod zarzutem przeciągania postępowania i niewyznaczania substytuta mimo wezwania ze strony sądu (który po pół roku sam wyznaczył substytuta z urzędu, a sprawę zgłosił organom samorządu zawodowego). Powodem niemożności prowadzenia sprawy przez obwinionego była choroba afektywna dwubiegunowa. Polega ona na naprzemiennym występowaniu faz depresyjnych i maniakalnych.
W pierwszym orzeczeniu sąd izbowy nałożył na radcę karę finansową w wysokości 5 tys. zł. Wyrok ten uchylił Wyższy Sąd Dyscyplinarny (po osobistej kasacji obwinionego) i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania w I instancji. Za drugim razem kara finansowa wyniosła 3 tys. zł. WSD zamienił jednak ją na naganę. Od tego rozstrzygnięcia kasację wywiódł obrońca (ustanowiony dopiero w drugim postępowaniu odwoławczym), wnosząc o uniewinnienie ze względu na niepoczytalność klienta w chwili popełnienia czynu.