Jak informowaliśmy wczoraj w DGP, Sąd Najwyższy uwzględnił trzy kasacje rzecznika praw obywatelskich i orzekł, że ustanowienie zakazów ograniczających wolności konstytucyjne w drodze rozporządzenia było niezgodne z prawem. W tych konkretnych orzeczeniach chodziło o zakaz przemieszczania się. W jaki sposób ustawodawca powinien wprowadzić wówczas ograniczenia, by były zgodne z prawem i skuteczne?
Wolność przemieszczania się jest wolnością konstytucyjną (art. 52), mającą najwyższe umocowanie w polskim prawie. Jeżeli ma ona podlegać ograniczeniom, co jest konstytucyjnie dopuszczalne, to może to stać się jedynie w drodze przepisów ustawy i tylko wtedy, kiedy jest to niezbędne (art. 31). Czyli w żadnym zakresie nie jest dopuszczalne, aby na podstawie aktu władzy wykonawczej dochodziło do ograniczania wolności konstytucyjnych. W tym zakresie prawna podstawa działania Rady Ministrów była próbą przekreślenia regulacji konstytucyjnej, co w państwie prawnym i demokratycznym (art. 2) nie może mieć miejsca.