Odrzucenia tego projektu w pierwszym czytaniu chciała opozycja. W końcu lutego br. wniosek taki złożyły kluby Lewicy i Koalicji Polskiej. W środę wniosek ten poparło 217 posłów, przeciw było 231, zaś dwóch wstrzymało się od głosu. W związku z tym projekt trafił do dalszych prac w sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach.

Projekt nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego przygotowany w resorcie sprawiedliwości odnosi się do m.in. rozszerzenia elektronicznych licytacji. Ponadto m.in. w ramach nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych ze zwalczaniem Covid-19 projekt zawiera zmiany dotyczące procedur cywilnych w kwestiach doręczeń oraz modyfikacje dotyczące liczebności składów orzekających poprzez możliwości orzekania w II instancji w składach jednoosobowych.

Reklama

Jak wskazuje resort sprawiedliwości, zmiana umożliwi prowadzenie sprzedaży nieruchomości w drodze e-licytacji, zapewni wyższy poziom bezpieczeństwa dla uczestników czynności procesowych i pozwoli obniżyć koszty.

W projekcie nowelizacji zaproponowano, aby przetarg w drodze elektronicznej odbywał się wyłącznie na wniosek wierzyciela. Wskazano ponadto, że przetarg będzie przeprowadzany w systemie teleinformatycznym. W pierwszej kolejności komornik udostępniać będzie obwieszczenie o licytacji na stronie internetowej Krajowej Rady Komorniczej. E-przetarg będzie trwał tydzień, wzorem funkcjonujących aukcji elektronicznych. Rozwiązanie ma umożliwić uczestnikom dogodny udział w licytacji i pozwolić na uzyskanie możliwie najwyższej ceny ze sprzedaży nieruchomości.

Wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska przedstawiając w lutym projekt wskazywała, że stanowi on ponadto odpowiedź na utrudnienia w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości w zakresie procedury cywilnej i sądowo-administracyjnej. Dodawała, że utrudnienia te są spowodowane trwającą od marca ubiegłego roku pandemią.

Według obecnych rozwiązań zawartych w ustawie o szczególnych rozwiązaniach związanych ze zwalczaniem Covid-19, która także jest modyfikowana w projekcie, jako zasadę przewidziano w sprawach cywilnych przeprowadzanie jawnych rozpraw, choć przy użyciu urządzeń umożliwiających prowadzenie ich na odległość. Przeprowadzenie zaś posiedzenia niejawnego jest uzależnione od braku sprzeciwu którejkolwiek ze stron procesu. Po zmianie sędzia mógłby zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, gdy nie można przeprowadzić jawnej rozprawy na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku.

Jak argumentowało MS zmiana ta związana jest z postępująca epidemią koronawirusa. "Wzgląd na bezpieczeństwo uczestników postępowania oraz pracowników wymiaru sprawiedliwości nakazuje odejście od ściśle postrzeganej zasady jawności zewnętrznej i skierowanie sprawy na posiedzenie niejawne" - wskazano w uzasadnieniu projektu.

"W pierwszej i drugiej instancji sąd rozpoznaje sprawy w składzie jednego sędziego; prezes sądu może zarządzić rozpoznanie sprawy w składzie trzech sędziów, jeżeli uzna to za wskazane ze względu na szczególną zawiłość lub precedensowy charakter sprawy" - zapisano także w projekcie.

Proceduralne zmiany zawarte w projekcie krytykowane są przez adwokatów i radców. "Wprowadzenie zasady, iż w pierwszej i drugiej instancji sąd rozpoznaje sprawy w składzie jednego sędziego w sposób istotny obniża standard rzetelnego, sprawiedliwego procesu" - oceniała w lutym Naczelna Rada Adwokacka. Krytyczne oceny wyrażają też kluby opozycji. (PAP)