Sprawa dotyczyła prawnika skazanego za liczne przestępstwa – oszustwa, fałszowanie dokumentów, podrabianie podpisów. Sądy korporacyjne pozbawiły go prawa do wykonywania zawodu, jednak obrońca wniósł kasację od orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego i sprawą zajęła się ID SN. Podniesiono dwa zarzuty – przedawnienia czynów oraz naruszenia prawa do obrony poprzez prowadzenie postępowania pod nieobecność obwinionego.
Co do niektórych czynów popełnionych jeszcze w 2002 r., których termin przedawnienia wynosił 15 lat, istniały pewne kontrowersje, czy w momencie wydawania wyroku w 2017 r. przedawnienie już nastąpiło, ale ostatecznie skład orzekający się go nie dopatrzył. Co do pozostałych czynów nie było żadnej wątpliwości, gdyż w międzyczasie zmieniły się przepisy i termin przedawnienia przedłużono do 20 lat.