Spór dotyczył wniosku o dostęp do sprawozdania z działalności NRA przekazywanego corocznie prezydentowi RP (na podstawie art. 13 prawa o adwokaturze; Dz.U. z 2020 r. poz. 1651 ze zm.). Zdaniem rady nie stanowi ono jednak informacji publicznej, o czym poinformowano pisemnie wnioskodawcę. Ten wniósł skargę do WSA.
W odpowiedzi na nią NRA powołała się na art. 61 konstytucji. Argumentowała, że dostęp do informacji publicznej w przypadku organów samorządu zawodowego i gospodarczego przysługuje obywatelowi tylko w zakresie, w jakim „wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa”. Zdaniem rady użycie łącznika „i” sprawia, że aby mówić o informacji publicznej, spełnione muszą być oba warunki. To zaś ma miejsce jedynie w przypadku egzaminów wstępnych na aplikacje oraz egzaminu adwokackiego, bo są to zadania zlecone, finansowane z pieniędzy publicznych. Pozostałe zadania samorząd finansuje zaś ze składek. NRA podniosła też, że obowiązek składania sprawozdania prezydentowi ma charakter kurtuazyjny i wynika tylko z szacunku dla tego urzędu.
Reklama
Sąd nie podzielił jednak tego rozumowania, wskazując, że przytoczony fragment art. 61 konstytucji odnosi się do „innych osób oraz jednostek organizacyjnych”, zaś w przypadku samorządu zawodowego i gospodarczego dostęp do informacji publicznej jest taki sam jak w odniesieniu do organów władzy publicznej. Sąd wyjaśnił też, że taka interpretacja jest spójna z przepisami ustawy oraz z art. 17 konstytucji stanowiącym, że samorządy zawodowe sprawują pieczę nad należytym wykonywaniem zawodów zaufania publicznego w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony. W związku z tym organy takiego samorządu, w tym NRA, są zobowiązane do udostępniania informacji publicznej.
W szczególności więc, zdaniem sądu, wspomniane sprawozdanie stanowi informację publiczną. Co prawda skład orzekający przyznał rację Naczelnej Radzie Adwokackiej, że sporządzenie dokumentu nie jest obligatoryjne, ale jeśli już on istnieje, to powinien być udostępniony w trybie ustawowym. WSA dodał jednak, że nie można w tym wypadku mówić o rażącym naruszeniu prawa przez bezczynność (nieudostępnienie informacji), gdyż nie wynikało to ze złej woli, a jedynie z odmiennej interpretacji przepisów o dostępie do informacji publicznej.
Na marginesie sąd dodał, że wniosek o zawieszenie postępowania złożony przez NRA nie mógł być procedowany, gdyż składający go pełnomocnik nie legitymował się pełnomocnictwem podpisanym przez wszystkich członków prezydium i braków tych nie uzupełnił we wskazanym przez sąd terminie.
orzecznictwo
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 8 stycznia 2021 r., sygn. akt II SAB/Wa 366/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia