Uchwała w sprawie przyjęcia projektu kodeksu zapadła 28 stycznia br. na nadzwyczajnym posiedzeniu plenarnym (zorganizowanym w trybie zdalnym). Była to realizacja jednej z uchwał poprzedniego krajowego zjazdu palestry, który odbył w Krakowie w 2016 r. To tam podjęto decyzję o opracowaniu nowego zbioru zasad. Prace nad nim przyspieszyły w ostatnim czasie w związku ze zbliżaniem się terminu kolejnego KZA, który ma zostać przeprowadzony 19–21 marca 2021 r. w Bydgoszczy. Projekt był przedmiotem szerokich konsultacji środowiskowych, spłynęło do niego wiele uwag i opinii adwokatów. NRA obradowała nad nim m.in. 16 stycznia, kiedy wprowadzono w projekcie kilka zmian.
Jak wskazuje prof. Jacek Giezek, przewodniczący komisji ds. etyki przy NRA, niektóre z nich miały charakter bardziej techniczny. Przykładem może być regulacja dotycząca sposobu rozliczenia z klientem i tego, czy może ono zależeć wyłącznie od osiągniętego przy świadczeniu pomocy prawnej sukcesu. Kwestie te mają zostać określone w regulaminie wykonywania zawodu, który zostanie przyjęty jako oddzielny projekt. W kodeksie wpisano tylko ogólną normę, że rozliczenia ma być skrupulatne i rzetelne. Inną techniczną zmianą była kwestia obowiązku uzyskania zgody adwokata już występującego w sprawie na przystąpienie do niej innego członka palestry.
– Stoimy na stanowisku, że nie potrzeba uzyskania takiej zgody, a adwokat, który do sprawy przystępuje, musi jedynie powiadomić wcześniej ustanowionego adwokata oraz – w razie potrzeby – uzgodnić z nim sposób jej prowadzenia – tłumaczy prof. Giezek.
Reklama
Wykreślony został też par. 6 ust. 2 zakazujący podejmowania przez adwokata spraw, do których nie miał on wystarczającego merytorycznego przygotowania. Pozostał jedynie ust. 1 wprowadzający obowiązek stałego podnoszenia klasyfikacji zawodowych.
– To była przede wszystkim regulacja powinnościowa, bo to adwokat musiałby rozstrzygnąć we własnym sumieniu, czy ma odpowiednie kwalifikacje – wskazuje prof. Giezek. – Uznano jednak, że jest ona zbędna, gdyż adwokat i tak ma działać w dobrze pojętym interesie klienta. Powinność taką można więc wyinterpretować z innych, ogólniejszych przepisów kodeksu. Pozostawienie zaś wspomnianego przepisu mogłoby rodzić wrażenie, że kompetencje adwokata podlegają pewnego rodzaju weryfikacji, co nie jest pożądane – dodaje przewodniczący komisji etyki, zastrzegając przy tym, że osobiście był za utrzymaniem tego przepisu, ale większość zadecydowała inaczej.
Z kolei na ubiegłotygodniowym posiedzeniu NRA zdecydowano się na zmianę par. 24 ust. 1b. Poprzednia wersja zakładała, że adwokat nie może udzielić pomocy prawnej, jeżeli osoba, przeciw której ma prowadzić sprawę, jest jego klientem lub była nim w przeszłości, choćby w innej sprawie. Zmiana ograniczyła ten zakaz tylko do obecnych klientów.
Jak pisaliśmy na łamach DGP, duże kontrowersje w związku z proponowanym nowym kodeksem etyki budził art. 52 ust. 2, który stanowi, że adwokat powinien powstrzymać się od zachowań pozostających w rażącej sprzeczności ze stanowiskiem wyrażonym w uchwałach organów samorządu. Niektórzy członkowie palestry ostrzegali, że przepis ten może być wykorzystywany do ograniczania wolności słowa adwokatów mających inne poglądy niż te przyjęte przez organy samorządowe. Przepis ten pozostał w ostatecznej wersji projektu. Duże emocje budzi też kwestia dopuszczalnego zakresu informowania o swoich usłuchach – w adwokaturze podnoszone są głosy, że kodeks powinien wprost dawać adwokatom możliwość reklamowania się przy zachowaniu standardów etyki.