Użytkownicy wieczyści gruntu uzyskali decyzję zezwalającą na wycięcie 17 drzew. Prezydent miasta określił opłatę za wycinkę i odroczył płatność na trzy lata, podczas których korzystający z działki mieli zasadzić 15 nowych drzew. Wtedy też należność miała zostać umorzona. Decyzja określała dokładnie gatunek drzew oraz ich wielkość. Po upływie tego okresu podczas kontroli nasadzeń okazało się, że nie wycięto jednego z wnioskowanych drzew, a choć nasadzono 15 nowych, zamiast dwóch klonów polnych odmiany kulistej posadzono dwa klony zwyczajne. Organ uznał więc, że nasadzenie nie zostało wykonane prawidłowo i zobowiązał użytkowników do uiszczenia opłaty w wysokości ponad 47 tys. zł. Działkowcy odwołali się od decyzji, ale samorządowe kolegium odwoławcze utrzymało rozstrzygnięcie w mocy, podkreślając, że użytkownicy mieli dokładne informacje, co należało zrobić, a mimo to tego nie wykonali.
Sprawa trafiła do wojewódzkiego sądu administracyjnego, który uchylił oba rozstrzygnięcia. Nie podzielił tym samym stanowiska organów, że posadzenie dwóch drzew tego samego gatunku, ale innej odmiany uzasadniało uznanie, że nie dokonano wymaganych nasadzeń, i ustalenie opłaty.
WSA wskazał, że co prawda przepisy nie definiują pojęcia „niewykonanie nasadzeń zastępczych”, ale nie sposób przyjąć, że taka sama sankcja miałaby obowiązywać w przypadku nieposadzenia drzewa w ogóle, co przy posadzeniu ich z pewnymi odstępstwami od wytycznych określonych w decyzji.
Choć literalne brzmienie art. 84 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 55 ze zm.), w którym mowa jest o niezgodności nasadzeń zastępczych z zezwoleniem, wskazywałoby, że jakakolwiek niezgodność skutkuje obowiązkiem przeliczenia opłaty, każdy przypadek wymaga wnikliwej i zindywidualizowanej oceny. Należy bowiem podkreślić, że celem wykonania nasadzenia zastępczego jest kompensacja przyrodnicza, dlatego nałożone w decyzji obowiązki powinny odzwierciedlać ingerencję w środowisko. Jeśli zostały wykonane niezgodnie z decyzją, organ winien zbadać, czy konsekwencją tego jest stan, jakby w ogóle nie doszło do nasadzenia, czy też może osiągnięto cel w części.
Sąd podkreślił, że organy zanotowały zasadzenie innej odmiany drzew, ale nie ustaliły, dlaczego tak się stało i jaki ma to skutek dla kompensacji przyrodniczej. Tymczasem z informacji powszechnie dostępnych wynika, że obie odmiany klonu mają wiele wspólnych cech, zwłaszcza co do wymogów gleby, odporności, a różnią się co do morfologii, tj. osiąganych rozmiarów, liści, kwiatów i owoców. Stąd możliwe, że główny cel nasadzenia został osiągnięty.
orzecznictwo
Wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 22 grudnia 2020 r., sygn. akt II SA/Go 337/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia