statystyki

W sprawach frankowych wszystko albo nic. Trzeba mieć świadomość, czego domagamy się w pozwie

autor: Michał Culepa16.09.2020, 07:45; Aktualizacja: 16.09.2020, 11:11
O ile przed sądem I instancji jest jeszcze możliwe zmodyfikowanie żądania, o tyle już dalej jest to praktycznie niemożliwe procesowo.

O ile przed sądem I instancji jest jeszcze możliwe zmodyfikowanie żądania, o tyle już dalej jest to praktycznie niemożliwe procesowo.źródło: ShutterStock

Frankowicze i ich pełnomocnicy muszą ostrożnie formułować pozwy. Gdy wnoszą o unieważnienie całej umowy kredytowej, sąd w apelacji już nie orzeknie tylko o uchyleniu niektórych klauzul – orzekł Sąd Najwyższy.

Na jego wokandzie po raz kolejny stanęła sprawa kredytów frankowych. Tym razem pozew złożyło małżeństwo D., które m.in. z powodu obowiązujących w umowie klauzul abuzywnych, dotyczących przeliczenia wartości kredytu według kursu franka szwajcarskiego określonego przez bank, żądało unieważnienia całej umowy kredytowej.

Sąd I instancji stwierdził, że – istotnie – postanowienia odnoszące się do sposobu ustalania kursu franka przez bank oraz przeliczenia rat i kwoty kredytu były skomplikowane, niejasne i trudne do oceny przez kredytobiorców. Przez to mogły być klauzulami abuzywnymi. Mimo to sąd uznał, że nie ma przesłanek, aby uznać całą umowę kredytową za nieważną.


Pozostało 81% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj