Czy można nie wpuścić do sklepu klienta bez maseczki? Czy można mu nakazać zakrycie ust i nosa? Czy odmowa sprzedaży będzie kwalifikowana jako wykroczenie? Z tymi wątpliwościami mierzy się większość sprzedawców. I jakkolwiek rząd wskazywał, że je rozwieje, ustanawiając nowe przepisy, Ministerstwo Zdrowia doszło do wniosku, że zasadne będzie opublikowanie stosownych wyjaśnień dotyczących już obowiązujących regulacji.

– Skuteczna walka z rozprzestrzenianiem się wirusa będzie możliwa tylko przy współpracy obywateli, biznesu i administracji. Dlatego aby uniknąć wątpliwości co do egzekwowania obowiązku zakrywania ust i nosa, jasno wskazujemy podstawy do odmowy obsługi klienta, który swoim zachowaniem naraża siebie i innych – mówi Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia.

Wstępny warunek sprzedaży

Kilka dni temu wystąpienie do Ministerstwa Zdrowia skierował Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Sformułował on pięć pytań, w tym: czy pracownik obiektu handlowego ma prawo egzekwować obowiązek zakrywania ust i nosa przez klientów, czy można odmówić wstępu na teren lokalu z powodu braku zakrycia twarzy, czy można odmówić sprzedaży oraz czy niestosowanie się przez klienta do obowiązku będzie stanowiło uzasadnioną przyczynę odmowy sprzedaży towaru w myśl art. 135 kodeksu wykroczeń („Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny”).

źródło: DGP

Ministerstwo Zdrowia w stanowisku podpisanym przez Janusza Cieszyńskiego wskazuje, że pracownik obiektu handlowego jak najbardziej może odmówić dokonania sprzedaży. A to dlatego, że art. 543 kodeksu cywilnego stanowi, że wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży.

„Zatem prezentowanie publicznie informacji o konieczności zakrywania ust i nosa (w miejscach ogólnodostępnych, w tym w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach) należy uznać jako warunek początkowy do skutecznego skorzystania z oferty sprzedaży przez kupującego” – czytamy w dokumencie. I dalej, że zagadnienie to powinno być oceniane z punktu widzenia zasad współżycia społecznego (art. 5 k.c.).

Resort zdrowia powołuje się również na uchwałę Sądu Najwyższego z 31 lipca 1985 r. (sygn. III CZP 36/85), w której zaakceptowano pogląd, że oferta sprzedaży może być kierowana do określonej grupy nabywców. „Zatem dopuszczalne jest zamieszczenie stosownej informacji o konieczności zakrywania ust i nosa i korzystanie przez sprzedających z uprawnień na gruncie prawa cywilnego” – zauważa MZ.

Ponadto zgodnie z art. 140 k.c. w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. I na podstawie tego właśnie przepisu – uważa Cieszyński – ochrona obiektu wykonuje w pewnym zakresie „powierzone jej uprawnienia właściciela” na podstawie stosownych umów cywilnoprawnych. I może w związku z tym informować osoby o obowiązku prawnym zakrywania ust i nosa i o tym, że taki obowiązek istnieje na terenie obiektu oraz że w razie niezastosowania się do niego powiadomi policję.

Bez wykroczenia

Przedsiębiorcy nie muszą obawiać się odpowiedzialności wykroczeniowej powstającej po stronie sprzedawców. Ministerstwo Zdrowia podkreśla bowiem, że uzasadniona przyczyna odmowy sprzedaży w rozumieniu art. 135 k.w. to nie tylko regulacje prawne, lecz także zasady obowiązujące w danej jednostce.

– Uzasadniona przyczyna jest pojęciem dość szerokim i nie ma charakteru zamkniętego. Zatem w mojej ocenie publiczne poinformowanie kupującego o warunku zakrywania ust i nosa jako warunku sprzedaży powinno wyłączyć możliwość zastosowania art. 135 k.w. – przekonuje Janusz Cieszyński.

O to, czy stanowisko Ministerstwa Zdrowia satysfakcjonuje przedstawicieli handlu, chcieliśmy spytać Polską Organizację Handlu i Dystrybucji. Jej przedstawiciele jednak nie chcieli komentować sprawy i odesłali nas do udostępnionego w zeszłym tygodniu stanowiska organizacji. Czytamy w nim, że „POHiD apeluje do rządu o wsparcie dla handlowców przez ogólnopolską kampanię komunikacyjną podkreślającą społeczną odpowiedzialność obywateli za zdrowie i bezpieczeństwo oraz wyrozumiałość dla pracowników handlu. Wsparciem dla sklepów byłyby plakaty rządowe, do wydrukowania przez sklepy, informujące o podstawie prawnej”.