Reforma zawodu asystenta sędziego: Co zmieni się w sądach w 2026 roku?

Chodzi o komisyjny projekt, którego drugie czytanie na posiedzeniu plenarnym Sejmu odbędzie się jeszcze dziś. Zakłada on utworzenie stanowiska młodszego asystenta sędziego jako dodatkowego, najniższego stanowiska w grupie stanowisk asystenckich. Prezesi będą mogli zatrudniać na nim studentów studiów prawniczych po ukończeniu trzeciego roku i złożeniu z wynikiem pozytywnym wszystkich egzaminów przewidzianych zwykłym programem pierwszego, drugiego oraz trzeciego roku studiów. „W ocenie projektodawcy zasadne jest ustanowienie regulacji umożliwiających wykorzystanie potencjału intelektualnego studentów prawa dla dobra wymiaru sprawiedliwości i umożliwienie im zatrudnienia w sądach na stanowiskach merytorycznych, tj. właśnie na proponowanym stanowisku młodszego asystenta sędziego” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Ponadto proponuje się zmiany w zasadach kształtowania wysokości płac asystentów sędziów. Projektodawcy chcą, aby ustawodawca zobligował ministra sprawiedliwości, aby ten w drodze rozporządzenia określał odrębne stawki wynagrodzenia dla osób zajmujących stanowiska młodszego asystenta sędziego, asystenta sędziego i starszego asystenta sędziego. Mają również zostać wprowadzone ustawowe wytyczne, którymi powinien się kierować MS wydając rozporządzenie. Będą to kwalifikacja i doświadczenie zawodowe wymagane na poszczególnych stanowiskach asystenckich. „Rozwiązanie to jest ukierunkowane na zapewnienie asystentom sędziego realnej perspektywy awansu finansowego w trakcie kariery zawodowej” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Posłowie chcą również, aby w ustawie pojawił się zapis, który będzie mówił wprost o tym, że wysokość wynagrodzeń ma być kształtowana w postaci określenia tzw. „widełek”, tj. wskazania minimalnych i maksymalnych kwot wynagrodzenia zasadniczego dla poszczególnych stanowisk asystenckich. „Pozwoli to na różnicowanie stawek wynagrodzeń, w zależności od kwalifikacji i doświadczenia zawodowego, również w obrębie grupy osób zajmujących ten sam rodzaj stanowiska, tj. młodszego asystenta sędziego, asystenta sędziego albo starszego asystenta sędziego. Wyeliminuje to podnoszone na tle dotychczasowego stanu prawnego wątpliwości co do istnienia podstaw normatywnych dla takiego różnicowania” – tłumaczą projektodawcy.

Zakładają oni również, że w nowym rozporządzeniu MS stawki wynagrodzenia zasadniczego dla poszczególnych stanowisk asystenckich zostaną ukształtowane następująco:

1) na stanowisku młodszego asystenta sędziego – od 5500 zł do 6500 zł;

2) na stanowisku asystenta sędziego – od 6500 zł do 8000 zł;

3) na stanowisku starszego asystenta sędziego – od 8000 zł do 9000 zł.

Tym samym podniesieniu ulegną zarówno minimalne, jak i maksymalne stawki.

Skrócenie stażu pracy na starszego asystenta sędziego – kontrowersje wokół nowych przepisów

Podczas prac w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka poseł Aleksander Kot (KO) zgłosił poprawki do projektu. Zaproponował m.in. skrócenie stażu pracy wymaganego do tego, by być asystentem sędziego. Obecnie okres ten wynosi 10 lat, a poseł zaproponował, aby skrócić go do siedmiu lat. Jego poprawka znosiła też wymóg uzyskania pozytywnych ocen okresowych jako warunku otrzymania awansu.

- Te pozytywne oceny nie są tutaj tak relewantną kategorią. Chodzi o docenienie długoletniej pracy na rzecz wymiaru sprawiedliwości. Z byciem starszym asystentem nie wiąże się formalnie szerszy zakres zadań, większa odpowiedzialność czy większa samodzielność. Chodzi po prostu o docenienie, że ktoś długie lata spędził w pracy na rzecz wymiaru sprawiedliwości – tłumaczył Aleksander Kot.

Kolejna zaproponowana przez posła KO zmiana polegała na rozszerzeniu katalogu osób, które mogą być starszymi asystentami o osoby, które złożyły egzamin sędziowski, prokuratorski, adwokacki, radcowski albo notarialny, uzyskały wpis na listę adwokatów, wpis na listę radców prawnych albo zostały powołane przez ministra sprawiedliwości na notariusza.

Na propozycję tę zareagowała wiceprzewodnicząca Prezydium Krajowego Zarządu KNSZZ „Ad Rem”, Urszula Łobodzińska.

- Jak najbardziej popieramy to rozwiązanie i to był też nasz postulat, żeby osoby ze zdanym egzaminem adwokackim, radcowskim czy notarialnym, a także legitymujące się doktoratem miały możliwość szybszego awansowania na starszego asystenta sędziego. Niemniej jednak uważamy, że takie osoby mogłyby zostawać z tymi starszymi asystentami sędziego po odpowiednim stażu pracy. My proponowaliśmy cztery lata – mówiła. Jak dodawała, oczywiste jest to, że takie osoby mają bardzo wysokie kwalifikacje merytoryczne, niemniej, jej zdaniem, nic nie zastąpi czasu przepracowanego w sądzie.

- To są kwestie organizacyjne, posługiwanie się systemami, których, jak wiemy, w sądzie mamy przynajmniej kilkanaście, cała ta machina sądowa, do której nie przygotowuje ani doktorat, ani aplikacja radcowska, adwokacka czy notarialna – argumentowała Łobodzińska. I podkreślała, że związek boi się takiej sytuacji, że na przykład osoby po aplikacji będą przychodzić i będą dostawać tytuł starszego asystenta sędziego, a dzięki temu będą więcej zarabiać, a i tak do zawodu będą ich przyuczać asystenci sędziego, którzy będą mieli niższy tytuł zawodowy i niższe wynagrodzenie.

Ostatecznie komisja poparła poprawki zgłoszone przez posła KO.