Naczelna Rada Adwokacka wystosowała apel, w którym prosi o przekazywanie informacji na temat osób, które zapłaciły serwisom Lexspace oraz Adwokatura.info za wątpliwej jakości pomoc prawną. To kolejny krok w batalii, którą adwokatura toczy już od jakiegoś czasu.
Wiosną tego roku prezydium NRA zawiadomiło prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów – o naruszeniu zbiorowych interesów konsumentów, a Urząd Ochrony Danych Osobowych – o naruszeniu zasad przetwarzania danych osobowych. W tamtym przypadku chodziło o serwis Lexspace, reklamujący się jako „nowoczesna platforma prawna, której misją jest zwiększenie dostępności usług prawnych”.
Adwokatura alarmowała, że strona przypominająca publiczne rejestry zawiera imiona, nazwiska i inne dane dotyczące członków samorządu adwokackiego – choć ci w żaden sposób z Lexspace nie współpracują.
Naczelna Rada Adwokacka: to zwykłe oszustwo
Teraz NRA poszukuje osób, które dały się skusić tego typu portalom. Przypadki nadużyć mają być zgłaszane do mec. Grzegorza Kukowki, który w NRA pełni funkcję przewodniczącego komisji ochrony zawodu adwokata i rynku świadczenia pomocy prawnej.
Do samorządu adwokackiego wpłynęły już informacje o osobach, które – myśląc, że korzystają z usług konkretnego pełnomocnika – otrzymały poradę prawną wygenerowaną przez AI. – Zdarzały się również przypadki, że osoba przychodziła na spotkanie z adwokatem, przekonana, że zapłaciła za konsultację za pośrednictwem serwisu. W rzeczywistości zapłaciła serwisowi, którego układ sugeruje, że płaci ona adwokatowi, chociaż wcale tak nie jest – mówi DGP mec. Kukowka.
Adwokat podkreśla, że wykorzystanie błędu dla własnego zarobku jest w tym przypadku oszustwem, które obrazuje drugą stronę problemu: portale nadal wykorzystują dane adwokatów, aby skłonić ludzi do wpłat i uwiarygodnić swoje działanie. – Informacje o mnie również można tam znaleźć, w większości fałszywe, nie zgadza się praktycznie nic – dodaje rozmówca DGP.
Nie tylko adwokaci
Prowadzona przez NRA akcja ma na celu także pociągnięcie do odpowiedzialności właścicieli serwisów i, jak mówi mec. Kukowka, „skłonienie organów państwa do poważniejszego potraktowania problemu”.
Zwrócili na niego uwagę także radcowie prawni. Ich dane również figurują w pseudorejestrach. Radcowski samorząd też zgłosił sprawę do prokuratury, UOKiK i UODO. – Rozstrzygnięć niestety na razie nie ma. Napływają do nas jednak sygnały o indywidualnych skargach składanych do UODO przez naszych kolegów i koleżanki, których dane od dłuższego czasu figurują na fałszywych stronach wbrew ich woli – mówi DGP mec. Agnieszka Gajewska-Zabój, wicedziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie.
W odpowiedzi na pytania DGP Lexspace przesłał nam dwa dokumenty dotyczące polityki prywatności, które zgodnie z deklaracjami trafiły też do UODO. Padły w nich zapewnienia, że administrator danych w ramach serwisu dołożył wszelkich starań, aby spełnić wymogi RODO. ©℗