statystyki

Chiński smok zieje smartfonami. I podbija polski rynek IT

autor: Barbara Sowa28.09.2016, 07:54; Aktualizacja: 28.09.2016, 08:07
Chiny to nie tylko produkcja sprzętu, ale własna myśl technologiczna. Na badania i rozwój wydaje się tam 3 proc. PKB, tyle ile w USA

Chiny to nie tylko produkcja sprzętu, ale własna myśl technologiczna. Na badania i rozwój wydaje się tam 3 proc. PKB, tyle ile w USAźródło: ShutterStock

Giganci z Państwa Środka podbijają polski rynek IT. Wygrywają już nie tylko ceną, ale także wysoką jakością.

W mandaryńskiej odmianie języka chińskiego „xiaomi” oznacza „kiełek” lub „mały ryż”, ale nazwa niedawnego lidera chińskiego rynku smartfonów pasuje do niego jak pięść do nosa. Firma założona przez Lei Juna, dziś miliardera, nazywanego chińskim Stevem Jobsem, w 2010 r. przez chwilę była najwyżej wycenianym start-upem świata. W ubiegłym roku, mimo zadyszki finansowej, sprzedała ona na całym świecie 70 mln smartfonów, a jej przychody sięgnęły niemal 12 mld dolarów.

Polscy fani od dawna czekali na debiut „chińskiego Apple’a”. W tym określeniu nie ma cienia przesady. Produkty Xiaomi doczekały się grona sympatyków. Nieoficjalnie były dostępne na naszym rynku od dawna. – Sprowadzała je grupa zapaleńców, która potem na własną rękę tworzyła polskie wersje autorskiej nakładki Xiaomi na Androida. Jeden z takich fanów pracuje u nas w firmie – mówi Juliusz Niemotko, wiceprezes ABC Data, dystrybutor sprzętu IT i elektroniki. Kilka dni temu Xiaomi oficjalnie weszła na polski rynek, a ABC została pierwszym oficjalnym dystrybutorem jej smartfonów. Na razie do sprzedaży trafią trzy modele: Xiaomi MI 5, Redmi Note 3, a także Redmi 3S. Najtańszy kosztuje niespełna 700 zł, najdroższy – niecałe 1800 zł.

– Zaletą telefonów Xiaomi jest ich niska cena połączona z dobrymi parametrami technicznymi. Mam iPhone’a  i gdy porównuję go z telefonami Xiaomi, nie widzę wielu różnic. A to przecież zupełnie inna półka cenowa. Wiem, że to były produkty bardzo wyczekiwane przez wielu polskich klientów – przekonuje prezes ABC Data Ilona Weiss. I dodaje, że polski sektor teleinformatyczny ma największy potencjał w regionie. – Wartość tego rynku w całej Europie Środkowej i Wschodniej urośnie w ciągu najbliższych trzech lat o 20 proc. W tym samym czasie rynki Europy Zachodniej będą się rozwijać w tempie 5 proc. To naturalne, że Xiaomi chce zacząć budować pozycję właśnie tutaj – tłumaczy Weiss.

Znad Wisły Xiaomi zaczyna swój rejs na szerokie europejskie wody – tak jak inne chińskie firmy. Z danych firmy analitycznej IDC wynika, że Chińczycy opanowali już 1/3 polskiego rynku smartfonów. I mają chrapkę na więcej. A nie tylko smartfonami chińska myśl technologiczna stoi. Państwo Środka to już nie tylko zaplecze produkcyjne obcych marek, które szukają sposobów na obniżenie kosztów (nawet Apple ma tam swoje fabryki). Chińczycy z sukcesem budują własne technologiczne spółki. Biorąc pod uwagę skalę wydatków na badania i rozwój, które podobnie jak w USA wynoszą ok. 3 proc. PKB, globalne zapędy Chin będą tylko rosły.

– W przypadku polskiego rynku ICT do kluczowych chińskich producentów należą Lenovo, którego roczne obroty sięgają u nas już 2,5 mld zł, oraz Huawei – tu możemy mówić o przychodach rzędu 1,6 mld zł w 2015 r. Obaj producenci mieszczą się w pierwszej dziesiątce największych pod względem przychodów firm IT w kraju, choć mają różne profile. Lenovo to zdecydowany lider polskiego rynku laptopów z udziałem na poziomie 40 proc. i trzeci producent komputerów biurkowych. W dodatku ma około połowę rynku rozwiązań AIO (all-in-one, czyli komputery, których wszystkie komponenty są schowane za ekranem LCD – red.) i jest jednym z ważnych graczy na rynku serwerów i tabletów – wylicza Paweł Olszynka, ekspert ds. telekomunikacji firmy PMR.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane