Czy za 100 lat będzie potrzebne ministerstwo przedsiębiorczości i technologii?
Trudno przewidzieć. Ludzie zawsze zastanawiali się, jak mógłby wyglądać świat przyszłości. Jednak o tym, jak trudno to przewidzieć, przekonują np. XIX-wieczne grafiki, na których próbowano w dowcipny sposób pokazać, co będzie za 100 lat. Co ciekawe, kilka rzeczy okazało się całkiem trafionych. Na przykład opera, w której nie ma śpiewaków, tylko maszyny. Co prawda nadal w operze występują ludzie, ale mamy coraz lepsze nośniki dźwięku. Na kolejnym obrazku fryzjera i golibrodę zastępują maszyny – to też można powiedzieć, że się sprawdziło. W przemyśle 4.0 powstaje coraz więcej maszyn, które wykonują tego rodzaju proste usługi za nas. Albo pomysł, że listonosz dostarcza listy za pomocą pojazdu latającego. I choć może nie zupełnie tak to wygląda, to człowiek coraz częściej unosi się nad ziemią. Są pomysły, żeby drony dostarczały krew do szpitali, a Amazon dostarcza już paczki za pomocą bezzałogowców. To pokazuje, że dawne wyobrażenia o przyszłości w niektórych miejscach spotykają się z obecną rzeczywistością. Choć inne wyobrażenie – że przekazywanie wiedzy będzie następowało przez pompowanie jej prosto z książek do mózgu, w sposób przyjemny i niewymagający wysiłku – się nie sprawdziło.