Upadłość banku, w którym deweloperzy gromadzą pieniądze na rachunkach powierniczych, nie odbije się na ich klientach. Projekt jest już w Sejmie.
Nabywcy mieszkań deweloperskich są dziś chronieni na wypadek upadłości inwestora. Gwarantuje im to ustawa deweloperska (Dz.U. z 2011 r. nr 232, poz. 1377). Dzięki niej w przypadku bankructwa budującego mogą odzyskać część, a nawet wszystkie wpłacone pieniądze. Deweloper ma obowiązek gromadzić przekazane mu środki na rachunku powierniczym – otwartym bądź zamkniętym. Dzięki rachunkowi otwartemu ma dostęp do pieniędzy przelanych przez klientów etapami – zgodnie z zaawansowaniem prac. W przypadku rachunku zamkniętego wypłata następuje jednorazowo, dopiero po przeniesieniu na nabywcę prawa własności nieruchomości.
Co jednak gdy deweloper ma się dobrze, ale bank, w którym prowadzi rachunek, upada? Wtedy zgodnie z art. 7 ustawy deweloperskiej przysługuje mu roszczenie do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Kwota, jaką może uzyskać, jest jednak taka sama jak dla pozostałych depozytariuszy: równowartość 100 tys. euro.