Kredyty spłacane: jest taniej

Klienci spłacający kredyty hipoteczne w złotych w końcu doczekali się obniżki stóp procentowych. Na listopadowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy o 25 pb. 3-mies. WIBOR (stawka decydująca o oprocentowaniu kredytów hipotecznych) kontynuuje rozpoczęte w wakacje obniżki, w ciągu ostatniego miesiąca spadł z 4,80 do 4,65 proc., co przy kredycie na 300 tys. zł przekłada się na miesięczną oszczędność na poziomie 29-30 zł (1,5-1,6 proc.). W dłuższej perspektywie korzyści są znacznie większe. Od lipca rata takiego kredytu spadła o prawie 100 zł (czyli niemal 5 proc.).

Z kolei Rada Europejskiego Banku Centralnego stóp nie zmieniła, ale stawka EURIBOR notuje najniższe poziomy w historii, co sprawia, że i raty kredytów w euro uwierają mniej. Składając razem spadek EURIBOR-u i umocnienie złotego do euro okaże się, że kredytobiorca, który w listopadzie ubiegłego roku pożyczył w euro 300 tys. zł na 30 lat płaci teraz ratę na poziomie 1105 zł podczas gdy pół roku temu było to 1202 zł, a rok temu 1384 zł.

LIBOR CHF, czyli stawka decydująca o oprocentowaniu kredytów we franku szwajcarskim spadać nie spada, bo jest tak nisko, że za bardzo nie ma możliwości ku dalszym obniżkom, raty kredytów zależą więc głównie od wahań kursu franka. W ostatnim miesiącu jego notowania wzrosły o ok. 10 gr. (czyli 2,7 proc.), co przekłada się na ratę kredytu na 300 tys. zł wyższą o 40-45 zł.

Żeby sprzedać trzeba odjąć

Właściciele oferujący obecnie mieszkania na sprzedaż nie mają powodów do optymizmu – łączna pula ofert dostępnych na rynku pierwotnym i wtórnym jest dużo większa niż liczba klientów wykazujących zainteresowanie zakupem M. Znalezienie nabywcy na oferowany lokal jest coraz trudniejsze, a uzyskanie pierwotnie oczekiwanej ceny praktycznie nierealne. Aby zamienić posiadaną nieruchomość na gotówkę trzeba iść na zdecydowane ustępstwa wobec klienta - wynika z badań preferencji klientów prowadzonych przez portal domy.pl. Potwierdzają to również pośrednicy nieruchomości, którzy już na etapie przyjmowania ofert do sprzedaży sugerują właścicielom obniżenie ceny ofertowej.

Obecnie, w większości przypadków, wystawienie lokalu do sprzedaży nawet za średnią cenę skalkulowaną na podstawie porównania cen podobnych ofert z okolicy nie wywołuje zainteresowania ze strony klientów. Aby oferta została dostrzeżona przez poszukujących, musi się wyróżniać – albo szczególnymi walorami (np. świetna lokalizacja, wysoki standard wykończenia, idealny rozkład pomieszczeń, itd.), albo zdecydowanie atrakcyjniejszą ceną. W przeciwnym razie próba sprzedaży praktycznie skazana jest na niepowodzenie. Dlatego, choć ciężko jest się z tym pogodzić, myśląc o sprzedaży mieszkania i cenie, za którą ma to nastąpić, już na wstępie trzeba odjąć od niej ok. 10%, a nie tak, jak to miało miejsce jeszcze do niedawna, dodać 15% na ewentualny upust. Czasy się zmieniły, a wraz z nimi zmieniły się realia na rynku sprzedaży mieszkań. Klienci oczekują dodatkowych upustów od cen, ale nie od tych wysokich lub średnich, lecz tych, które już są od nich niższe.

Mało chętnych na 100 m2 i więcej

W październiku przedmiotem poszukiwań ponad połowa klientów (53,6%) na zakup mieszkań były lokale o powierzchni do 50 m2 – wskazują wyniki badania przeprowadzonego przez portal domy.pl.

Jak duże mieszkanie chcesz kupić?

Jak duże mieszkanie chcesz kupić?

źródło: Materiały Prasowe

Prawie co trzeci poszukujący zainteresowany był lokalem większym – mierzącym od 50 do 70 m2, a co dziewiąty mierzącym od 70 do 100 m2. Zakup mieszkania dużego, o powierzchni przekraczającej 100 m2 zadeklarowało w październiku tylko 3,3% klientów.

Marcin Drogomirecki, domy.pl - część nieruchomościowa

Marcin Krasoń, Open Finance - część kredytowa