statystyki

Skazani? I co z tego? Mitem jest, że prezesa spółdzielni można odwołać [WYWIAD]

autor: Marzena Sosnowska03.07.2020, 07:12; Aktualizacja: 03.07.2020, 08:20
W spółdzielniach mieszkaniowych mamy do czynienia z absurdalną sytuacją, w której organ zwierzchni jest uzależniony od tego, kogo kontroluje

W spółdzielniach mieszkaniowych mamy do czynienia z absurdalną sytuacją, w której organ zwierzchni jest uzależniony od tego, kogo kontrolujeźródło: ShutterStock

- Wielu prokuratorów nie rozumie, że praktyka spółdzielcza ma się nijak do teorii. I że mitem jest, iż można po prostu odwołać prezesa - mówi w wywiadzie dla DGP Halina Stankiewicz, likwidator Spółdzielni Mieszkaniowej Sokolnia w Sosnowcu.

Zbliża się okres walnych zgromadzeń w spółdzielniach mieszkaniowych. Ministerstwo Sprawiedliwości przyznaje, że prawo wymaga zmian, by prezesi przestali być wszechpotężni. Nieprawidłowości w spółdzielniach mieszkaniowych to powszechny problem czy też po prostu nagłaśniane ponad miarę jednostkowe przypadki, a zainteresowani chcą zbić na tym polityczny kapitał?

Patologii jest dużo. Z moich wieloletnich obserwacji wynika, że jedynie ok. 30 proc. spółdzielni jest zarządzanych sensownie. W pozostałych są większe lub mniejsze nieprawidłowości. Czasem drobne, ale często to bardzo poważne kwestie, wręcz o kryminalnym charakterze. Tak zresztą było w Sokolni, której jestem likwidatorką. Sprzedawano w niej mieszkania z „ludzką wkładką” – czyli robiono to, co znamy z przykładów dzikiej reprywatyzacji. A sprawa wyszła na jaw dopiero po latach, bo władze spółdzielni długo kluczyły, ukrywały szczegóły transakcji.

Mieszkańcy skarżą się na brak jawności. Rzeczywiście prezesi spółdzielni chcą wszystko ukrywać?

Zdecydowana większość boi się jawności. Nie chcą pokazywać, w jaki sposób zarządzają spółdzielnią. I nie dziwię się. Skoro są nieprawidłowości, standardem jest zlecanie usług za zawyżone ceny, obliczanie opłat za lokale według widzimisię prezesów, to nie ma się czym chwalić. Z punktu widzenia prezesów lepiej więc odpowiadać na wszystkie pytania, że „się nie da”. To oczywiście patologia. Członek spółdzielni ma prawo zajrzeć we wszelkie dokumenty, sprawdzić, z czego wynikają opłaty, które musi uiszczać, zapoznać się z dokumentami przetargowymi.

Nie da się tego prawa wyegzekwować?

W teorii się da. Rzeczywistość wygląda gorzej. Ze spółdzielcami, którzy próbują walczyć o swoje prawa, mam stały kontakt. Wielu z nich występuje do sądów o nakaz udostępnienia przez spółdzielnię dokumentów oraz ukaranie prezesów za nieudostępnianie danych. I zapadają wyroki, w których prezes zostaje zobowiązany do zapłacenia 100 zł grzywny. Przecież to kpina. Powszechnie wiadomo, że prezesi spółdzielni zarabiają bardzo dużo. Kary powinny zatem być dostosowane do ich zarobków, tak by zniechęcały do ponownego łamania przepisów. Ponadto sądy – w sprawach dotyczących niegospodarności – powinny oceniać wysokość szkody, która powstała. I osoby zarządzające spółdzielnią powinny być zobowiązane do jej naprawienia z własnego majątku. Po to była zatwierdzana ustawa o konfiskacie rozszerzonej, by można było z niej korzystać. Jeżeli się tego nie uporządkuje, nie będzie odpowiedzialności, natychmiastowej utraty stanowisk, to dalej będziemy brnąć w ślepy zaułek poddanych – członków spółdzielni pracujących na prezesów i rady nadzorcze. Bo one w bardzo wielu przypadkach też w to są zamieszane.


Pozostało 84% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Komentarze (41)

  • S.T.(2020-07-03 11:25) Zgłoś naruszenie 291

    Polskie prawo jest tak skonstuowane by bogaty z pozycją społeczną który łamie prawo miał przewagę nad tym (rzekomym) prawem oraz nad ewentualnie poszkodowanym przez niego.Udowodnienie ewidentnej winy bogatemu i z pozycją na biednym bez pozycji trwa wiele lat a finał rozprawy i wyrok sądu otwiera nóż w kieszeni.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Prezes Spółdzielni jest jak Papież(2020-07-03 08:02) Zgłoś naruszenie 293

    Odchodzi z urzędu z ostatnim oddechem i przelewem na konto

    Odpowiedz
  • cóż(2020-07-03 09:05) Zgłoś naruszenie 226

    ....demokracja to NAJGORSZY USTRÓJ.!!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • janeczek 44(2020-07-03 13:56) Zgłoś naruszenie 222

    Spółdzielnia to jest prywatny folwark prezesa i jego świty która stoi ,,murem,,na wszystkich Walnych a raczej ,,walniętych,, Zgromadzeniach ! A zbierane są po to żeby ,,szaraczki,,ujrzały raz w roku swoich jaśnie panujących ! Jak kiedyś mawiano bez pół litra nie rozbierzesz !

    Odpowiedz
  • a może tak?(2020-07-03 09:46) Zgłoś naruszenie 213

    niech wprowadzą wspólnotę i zarządce, zawsze można z niego zrezygnować i pójść do innego jak się nie sprawdzi.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Józef M(2020-07-03 11:51) Zgłoś naruszenie 182

    Czy nie można zmienić kadencyjność tak prezesów jak i rad nadzorczych. To takie przypadki jak u nas gdzie w radzie nadzorczej zasiadają całe rodziny . Jest u nas naoczny przykład gdzie sąsiadka i jej maż są od wielu lat w radzie nadzorczej. .Zmieniają i się ich funkcje , to hermetyczny krąg ok 75 osób które stale przychodzi na zebrania rady i walne zgromadzenia mamy ok 3450 członków spółdzielni ale oni nie chodzą na zebrania.I dlatego nic nie można zrobić .

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • 007KAL(2020-07-03 11:18) Zgłoś naruszenie 161

    Myślę, że jest dostatecznie dużo - w prawie III RP - przepisów, aby zrobić porządek w tzw. spółdzielniach. Na początek warto uporządkować doły - hydraulików, konserwatorów, elektryków itd. Prawie każdy ma założoną działalność gospodarczą i łamie prawo o wolności gospodarczej. Przykład jednego z hydraulików z "mojej" spółdzielni. Jak chcesz coś zrobić w mieszkaniu z zakresu hydrauliki i wynajmiesz kogoś obcego, to wspomniany Pan_H korzysta , z faktu, że to On dysponuje kluczami do węzła w piwnicy i to tylko tylko On jest super ekologiczny, gdy spuszcza ciecz z grzejników do kanalizacji. Obcy do węzła wejść nie może, a na trucie musi mieć zgodę "czynników wyższych", więc trzeba ... prosić i .... czekać. Lepszym pomysłem jest poszukanie protekcji (bo jest koleeeejka) i wynajęcie prywatnej firmy Pana_H . Wtedy Pan_H i firma Pana_H dogadują się wzorowo. Najbardziej ciekawe, że odpowiedni pracownik Administracji Osiedla bardzo chętnie sprzeda niezbędne materiały do trwającego remontu i pracownicy te materiały (już jako spółdzielnia) dostarczą...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • kaszub(2020-07-03 09:23) Zgłoś naruszenie 156

    Buha ha ha , spółdzielnie to relikt komunistycznej przeszłości. A mieszkańcy to jakaś mieszanka myślących inaczej ha ha ha buha ha gdy nie potrafią wybrać mądrego. Brak tam prawdziwego PREZESA

    Odpowiedz
  • ponbócek(2020-07-03 17:45) Zgłoś naruszenie 121

    za "komuny" mogliście iść na skargę do ....komitetu - a teraz nie macie ŻADNYCH szans się poskarżyć .....do NIKOGO...(tylko dobrodziejowi po kolędzie) --.!!!!!! możecie pisać "takie banialuki i i wyrzucać swoje żale" do gazety !!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Spółdzielca(2020-07-03 15:09) Zgłoś naruszenie 110

    Powinno wrócić obowiązkowe Zrzeszenie Sp-ni Mieszkaniowych , bo obecnie mieszkaniec może tylko iść do sądu gdzie podwójnie płaci za siebie i za prezesa, bo on bierze kasę na obronę z jego czynszów.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • spostrzegawcza(2020-07-03 18:36) Zgłoś naruszenie 90

    Wspólnota mieszkaniowa to drugie dno. Tu jeszcze gorsi cwaniacy nie masz nic do powiedzenia maja swój Zarząd osiedla i Swojego Zarządcę. Zawsze się zgadza ,każdego roku Zarządcy udziela absolutorium zawsze 51 lub 52 % i i wcale nie mieszkańcy np.garaże itp. Statut Wspólnoty jest dopasowany że tu można z pokolenia na pokolenie przekazywać władzę i zawsze będzie zgodnie z prawem.To wielka mafia w białych rękawiczkach.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Laura(2020-07-03 15:44) Zgłoś naruszenie 80

    W SM liczy się przerób, bo z tego jest kasa. Nie ważne, że mieszkańcy są niezadowoleni np. z lokowania pod oknami pkt. rozładunków tirów i ogromnych wiatraków klimatyzacyjnych /Waszyngtona róg Kinowej sklep "Biedronka" działający na terenie Sp-ni Mieszkaniowej "Waszyngtona"/. Nie podoba się, to idź do sądu.

    Odpowiedz
  • WLab(2020-07-03 12:50) Zgłoś naruszenie 54

    Szanowna Gazeto "Prawna" do waszej znajomości prawa dodam przypomnienie: napisaliście "zbliża się okres walnych zgromadzeń", wg prawa spółdzielczego powinny być one zorganizowane do końca czerwca. Jak więc traktować poważnie wasze pismo?

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Stanisław Bekisz(2020-07-03 20:03) Zgłoś naruszenie 41

    Prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej można odwołać tak jak można odwołać Prezesa PiS, z pomocą Statutu - kropka.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • KOS(2020-07-04 21:27) Zgłoś naruszenie 30

    Spółdzielcy w większości to są ludzie z innej epoki. Potrafią tylko biadolić i nie chcą lub nie potrafią korzystać z prawa. Zamiast biadolić zorganizujcie większość właścicieli lokali w swoim budynku i aktywizujcie wspólnotę mieszkaniową. Na swoim będzie taniej i przejrzyściej. Sami bezpośrednio będziecie uczestniczyć w podejmowaniu decyzji dotyczących nieruchomości wspólnej. Jednak nikt za was tego nie zrobi.

    Odpowiedz
  • Jak długo(2020-07-04 08:51) Zgłoś naruszenie 20

    jeszcze państwo będzie tolerować samowładztwo postkomunistycznych prezesów SM otoczonych kolesiami i rodzinami ??? Czy ktoś spojrzał ile spraw toczy się w sądach między SM a jej członkami ?! Czy to normalne, że organem kontrolnym SM jest 100 osobowa grupa kolesi prezesów ??? Czy 60 tysięczne pensje prezesów nie są okradaniem ich członków ? Czy fundusze płac SM przewyższające fundusze remontowe nie są zwykłą niegospodarnością gospodarczą ? Czas to dziadostwo zlikwidować !!!

    Odpowiedz
  • Czlonek Sp-ni(2020-07-04 11:03) Zgłoś naruszenie 20

    Pierwszy problem Sp-ni Mieszkaniowych tkwi w czlonkach sp-ni!!! Nie interesują się jej działalnością, nie przychodzą na Walne Zebrania!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • kaszub(2020-07-03 20:24) Zgłoś naruszenie 11

    kaszub...nie dość ze podszywasz sie pod cudzy nic ...to jeszcze wailsz..jak po grochówce bua ha ha ha co za PObrzydłe chamsywo...

    Odpowiedz
  • miecias(2020-07-04 11:03) Zgłoś naruszenie 10

    Pracownicy spółdzielni zależni od prezesa i głosują do upadłego za nim. To jest mafia. Tylko kadencja jest zdrowa.

    Odpowiedz
  • asesor(2020-07-03 21:59) Zgłoś naruszenie 10

    gloswielkopolski /artykul/9002611,kariera-krzysztofa-w-z-magazynu-plytek-na-fotel-prezesa-spoldzielni słowa kluczowe: Krzysztof Winiarz, Poznań, PSM, Piątkowo, Prokuratura, Głos Wielkopolski, Winiarz, magazyn, Tokłowicz, Kupś, ZTM, Cenkiel, sp. UWI, rada nadzorcza.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie