Autopromocja

Obiekty budowane na czas epidemii to problem na lata

Budowa domu
Budowa domuShutterStock
18 kwietnia 2020

Specustawa o COVID-19 upraszcza do maksimum procedury budowlane dla obiektów niezbędnych do zwalczania epidemii. Jeśli ktoś jednak zastosuje te przepisy w innym celu, może to mieć poważne konsekwencje, np. skutkować zniszczeniem zabytków czy krajobrazu.

Gabriela Górka prawnik, Konieczny, Wierzbicki Kancelaria Radców Prawnych Spółka Partnerska
Gabriela Górka prawnik, Konieczny, Wierzbicki Kancelaria Radców Prawnych Spółka Partnerska

W walce z epidemią rząd przygotował przepisy, które w zamyśle mają ułatwić i przyspieszyć budowę, przebudowę czy remonty obiektów potrzebnych do przeciwdziałania powszechnemu zakażeniu koronawirusem. Otóż zgodnie z art. 12 ust. 1 specustawy przy projektowaniu i przygotowaniu takich obiektów nie stosuje się prawa budowlanego, ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a nawet regulacji dotyczących ochrony zabytków (jeśli ktoś np. chciałby stawiać szpital polowy w historycznym parku).

Dokonując inwestycji związanej z COVID-19, podmiot w praktyce musi tylko poinformować organ administracji architektoniczno-budowlanej o swoich działaniach. Sprowadza się to do podania rodzaju, zakresu i sposobu wykonywania robót budowlanych oraz terminu ich rozpoczęcia. Inwestor jest też obowiązany do poinformowania, jak obiekt był dotychczas użytkowany i jakim celom będzie służył obecnie. – Jestem bardzo zaskoczony, że zostało to tak lakonicznie zapisane – mówi nam Mirosław Rymer, radca prawny i rzecznik prasowy Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. – Z tego przepisu wynika, że przy projektowaniu, budowaniu czy remontowaniu takich obiektów nie stosuje się np. rozporządzeń określających warunki techniczne obiektów budowlanych, czyli przepisów zawierających choćby normy bezpieczeństwa – wyjaśnia.

Bez specjalnych uprawnień

Ekspert zwraca też uwagę na możliwość niszczenia zabytków. – Niestety, nie wykluczam, że znajdą się osoby, które korzystając z epidemii i związanego z nią zamieszania prawnego, zechcą zniszczyć lub przebudować dla swoich potrzeb obiekt zabytkowy – mówi. Nowe przepisy (art. 12 ust. 5 specustawy) mówią bowiem jedynie, że inwestor jest obowiązany zapewnić objęcie kierownictwa oraz nadzoru nad robotami przez osobę z uprawnieniami budowlanymi. Ale tylko takimi, które wynikają z prawa budowlanego. Tymczasem prace przy obiektach wpisanych do rejestru zabytków wymagają specjalnych uprawnień. 

– Powinna nimi kierować osoba posiadająca kwalifikacje do robót przy zabytkach wpisanych do rejestru, które określa art. 37a ustawy o ochronie zabytków – mówi Mirosław Rymer. Jeśli tak się nie stanie, przebudowy mogą się zakończyć zniszczeniem bądź uszkodzeniem zabytku. Nasz rozmówca wyjaśnia, że choć do przebudowy obiektu zabytkowego nie stosuje się przepisów o ochronie zabytków, to jednak gdy dojdzie do jego zniszczenia, będą one miały zastosowanie. A to znaczy, że osoba, która zniszczyła (uszkodziła) obiekt, będzie podlegała karom z przepisów o ochronie zabytków. Zakładając, że działała nieumyślnie, może, zgodnie z art. 108 ust. 2 ustawy, zostać ukarana grzywną lub nawet pozbawieniem wolności do dwóch lat. Do tego przy nieumyślnym działaniu dochodzi jeszcze nawiązka na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków – od trzykrotności do trzydziestokrotności minimalnego wynagrodzenia. Jeżeli zaś działanie zostałoby zakwalifikowane jako umyślne, to kara pozbawienie wolności może sięgnąć nawet ośmiu lat, a nawiązka – wartości zabytkowego obiektu.

Zostaną na dziesięciolecia?

Artykuł 12 budzi także inne wątpliwości. Niekoniecznie bowiem musi dojść do przebudowy samego zabytku. Możliwa jest sytuacja, gdy w parku wpisanym do rejestru albo przykładowo w strefie ochrony konserwatorskiej stanie zupełnie nowy pawilon. I pojawi się pytanie, co się z nim stanie po zakończeniu epidemii. – Na dziś nie ma podstawy prawnej do tego, by po tym czasie ten obiekt wyeliminować – przyznaje Agata Legat, radca prawny z kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners. – Jeżeli nie zagrażałby on bezpieczeństwu, to nie widzę, przynajmniej w obecnych przepisach, możliwości wydania decyzji o nakazie rozbiórki – mówi Mec. Legat. – Jeśli oczywiście właściciel obiektu nie zechce zrobić tego samodzielnie.

A co jeśliby ktoś chciał po zakończeniu epidemii prowadzić w takim obiekcie np. sklep? Tu na szczęście nie jest już tak prosto, bo musiałby wystąpić o zmianę sposobu użytkowania. Gdyby nie było to przewidziane w planie zagospodarowania przestrzennego lub w decyzji o warunkach zabudowy (o ile była wydana), to zostałoby to potraktowane jako niedozwolona zmiana użytkowania i nadzór powinien taka działalność wstrzymać. I co wtedy? Dalej nic. Zapewne budynek będzie stał nieużytkowany i niszczał. – Nie ma bowiem przepisu przewidującego automatycznie nakaz rozbiórki – przypomina Agata Legat. Bo rozbiórka oznacza koszty niekiedy bliskie tym, jakie wiążą się ze wzniesieniem obiektu. Ekspertka bardziej się obawia, że takie obiekty zostaną na lata i będą popadać w ruinę. Chyba że ustawodawca zmieni art. 12 specustawy, dodając do niego zastrzeżenie, że obiekty wznoszone w związku z przeciwdziałaniem COVID-19 są wznoszone na czas określony, po którym trzeba doprowadzić teren do stanu pierwotnego.

opinia eksperta

Gabriela Górka prawnik, Konieczny, Wierzbicki Kancelaria Radców Prawnych Spółka Partnerska

Artykuł 12 ust. 1 specustawy stanowi, że ułatwienia znajdują zastosowanie w przypadkach projektowania, budowy, przebudowy, remontu, utrzymania i rozbiórki obiektów budowlanych, w tym zmiany sposobu użytkowania, które następują w związku z przeciwdziałaniem COVID-19. Wyjątki te należy interpretować ściśle i niedopuszczalne jest stosowanie wykładni rozszerzającej. W praktyce mogą jednak pojawić się problemy w ocenie, czy daną czynność należy zakwalifikować jako stanowiącą przejaw działań służących przeciwdziałaniu epidemii, czy też nie. W mojej opinii mechanizmem kontrolnym – mającym przeciwdziałać nadużyciom – jest obowiązek niezwłocznego poinformowania organu administracji architektoniczno-budowlanej o prowadzonych działaniach. Mechanizm ten może w praktyce okazać się jednak niewystarczający, szczególnie z uwagi na to, że możliwe jest podjęcie robót przed poinformowaniem organu. Rodzi to obawę, że przepisy specustawy będą nadużywane, co może prowadzić do nieodwracalnych skutków, szczególnie w zakresie ochrony nad zabytkami. Przekroczenie natomiast zakresu regulacji i działanie w celach innych niż związanych z przeciwdziałaniem COVID-19 będzie podlegało regulacji wskazanych ustaw i wiąże się z ryzykiem zakwalifikowania robót jako samowoli budowlanej oraz naruszenia przepisów w zakresie ochrony zabytków z wszelkimi tego konsekwencjami.

Podstawa prawna

ustawa z 2 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 568)

ustawa z 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1186; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 148)

ustawa z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 2020 r. poz. 293)

ustawa z 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz.U. z 2020 r. poz. 282)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.