Jeśli ktoś liczył, że po wpłaceniu kilku tysięcy złotych i odczekaniu kilkunastu lat otrzyma nieruchomość – może przestać się łudzić. Spółka Polski Społeczny Program Mieszkaniowy (dawniej znana jako Deveres) wprowadzała konsumentów w błąd. A przynajmniej twierdzi tak prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Reklama
Podmiot sprzedawał pakiety uczestnictwa w programie nazwanym „Twoje mieszkanie”. Informacje z ulotek przekazywanych konsumentom wskazywały, że po wpłacie 5, 10, 20 lub 30 tys. zł i upływie odpowiednio 19, 15, 11 lub dziewięciu lat uczestnik otrzyma lokal o powierzchni 42–56 mkw. o wartości 200–240 tys. zł.
„Jak to możliwe? Kupujemy mieszkania w cenach hurtowych i sprzedajemy w cenach rynkowych. Różnica daje zysk. Zyskiem dzielimy się z uczestnikami programu. Pod koniec umowy dostajesz mieszkanie o wartości 200 tysięcy” – przekonywała spółka.
Informacje te jednak – jak wskazuje obecnie UOKiK – były sprzeczne z ogólnymi warunkami uczestnictwa, które stanowiły część zawieranego kontraktu. Zgodnie z OWU w zależności od wybranego pakietu klient miał po 9–19 latach uzyskać możliwość zakupu nieruchomości na preferencyjnych warunkach. W największym więc skrócie: kupował zniżkę na zakup mieszkania, a nie lokal z odroczoną datą przejścia na własność.
– Polski Społeczny Program Mieszkaniowy wprowadzał konsumentów w błąd. Nie było możliwe, żeby otrzymali mieszkania na warunkach z reklamy, czyli np. tylko po wpłacie 5 tys. zł i upływie 19 lat. Nieprawdziwe były też informacje na temat dzielenia zysków z programu między jego uczestników – wskazuje cytowany na stronie UOKiK Marek Niechciał, prezes urzędu.
Urząd nałożył na spółkę 12 tys. zł kary i nakazał jej zaprzestania nieuczciwych praktyk. Ponadto PSPM musi wysłać listy polecone z informacją o decyzji UOKiK do wszystkich uczestników programu.
– W przypadku uprawomocnienia się decyzji może ona stanowić prejudykat przy dochodzeniu indywidualnych roszczeń przez konsumentów – dodaje prezes UOKiK Marek Niechciał.
Decyzja bowiem nie jest ostateczna. Przedsiębiorca może się od niej odwołać do sądu.