statystyki

Ostatnie tchnienie e-papierosów w internecie

autor: Jakub Styczyński06.09.2016, 08:56; Aktualizacja: 06.09.2016, 09:27
E-papierosy

W czwartek 8 września 2016 r. wszystkie strony i podstrony reklamujące oraz sprzedające e-papierosy będą musiały zniknąć.źródło: ShutterStock

Klienci kupują duże ilości produktów na zapas, korzystając z opcji płatności za pobraniem. Czy sprzedawca, udostępniając taką możliwość, naraża się na surowe kary? Nie. Może jeszcze zarobić krocie!

W czwartek 8 września 2016 r. wszystkie strony i podstrony reklamujące oraz sprzedające e-papierosy będą musiały zniknąć. Artykuł 7f ustawy z 22 lipca 2016 r. o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (Dz.U. poz. 1331) mówi wprost: zabrania się sprzedaży na odległość, w tym transgranicznej, wyrobów tytoniowych oraz papierosów elektronicznych i pojemników zapasowych oraz ich części.

Dylematy sprzedawców

Allegro, największa platforma transakcyjna online w Polsce, kilka dni temu wystosowała w związku z tym komunikat, zgodnie z którym serwis będzie zmuszony 7 września usunąć wszystkie niezakończone aukcje z kategorii „E-papierosy”. To wielki cios zarówno dla sprzedawców, jak i samego serwisu żyjącego z prowizji od tworzonych i zakończonych aukcji – w chwili obecnej jest w nim bowiem ponad 21 tys. produktów z tego działu.

Użytkownicy na forach internetowych nawołują do wykupowania zapasów tych produktów aż do ostatniej chwili, kiedy oferty znikną z sieci. Sklepy widzą to zainteresowanie i reagują wielkimi wyprzedażami, w trakcie których obniżki sięgają nawet 90 proc.

Pojawia się jednak wielka niewiadoma, która budzi niepokój właścicieli wszystkich sklepów internetowych. Oferują one bowiem różne możliwości płatności: poczynając od szybkiego przelewu, poprzez płatność kartą kredytową, a kończąc na przesyłce pobraniowej. I to o ten ostatni wariant płatności chodzi. Przedsiębiorcy mają wątpliwości, czy sytuacja, w której produkty zostaną zamówione przez klienta przed wejściem w życie przepisów nowelizacji ustawy, ale zawierająca je przesyłka zostanie opłacona dopiero w momencie odbioru towaru od kuriera już w nowym porządku prawnym, nie będzie naruszała tego zakazu.

Klienci i redystrybutorzy zapowiadają wielkie zamówienia przesyłkami pobraniowymi, które pozwolą im rzutem na taśmę kupić ostatnie produkty z de facto opóźnionym terminem płatności. A często i z opóźnionym momentem dostawy: bo w niektórych e-sklepach dowóz produktów przez kuriera do domu można zamówić nawet na kilka tygodni po złożeniu zamówienia.

Sprzedawcy internetowi stają więc przed dylematem: zarobić krocie, ale ryzykować surowe kary, albo wycofać opcję przesyłek pobraniowych i stracić okazję na zarobek – który w związku z nowymi regulacjami może być coraz trudniejszy do uzyskania.


Pozostało 69% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane