statystyki

URE puka do przedsiębiorców. Jak się bronić przed nałożeniem kary i jak się odwołać

autor: Olga Kotarska02.08.2016, 08:27; Aktualizacja: 02.08.2016, 09:52
energetyka -prąd-euro-żarówka

Prezes URE, wszczynając postępowania w sprawie wymierzania kar, posiada już informację o wystąpieniu przekroczeń w dopuszczalnych poziomach poboru energii elektrycznej. To jeszcze nie oznacza jednak, że kara zostanie wymierzona – odbiorcy mogą się bronić.źródło: ShutterStock

Wkrótce minie rok od decyzji Rady Ministrów, która wprowadziła – z powodu fali upałów – ograniczenia w poborze energii elektrycznej. Przypomnijmy: była to pierwsza taka decyzja od końca lat 80., a ograniczenia obowiązywały odbiorców, w przypadku których moc umowna przekraczała 300 kW. Wśród firm, które powinny były się zastosować, wbrew pozorom były nie tylko huty, duże zakłady przemysłowe, lecz także wiele przedsiębiorstw branży spożywczej, dystrybutorzy posiadający chłodnie czy też centra logistyczne. Szacuje się, że mogło być to nawet ok. 7 tys. podmiotów. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zapowiedział wówczas, że będzie kontrolował, czy przedsiębiorcy zareagowali na nałożone ograniczenia. I jak się okazuje – słowa dotrzymał. Dziś z wielu firm dociera coraz więcej sygnałów o postępowaniach wszczynanych przez URE. A kary nakładane na przedsiębiorców mogą być naprawdę dotkliwe: nawet 15 proc. przychodu z roku poprzedzającego rok wydania decyzji o nałożeniu kary.

Tymczasem wiele wskazuje na to, że zeszłoroczne ograniczenia w zakresie poboru energii nie będą przypadkiem odosobnionym. Z „Prognozy pokrycia zapotrzebowania szczytowego na moc na lata 2016–2035”, jaką w maju 2016 r. opublikowała spółka PSE SA, wynika, że już w 2020 r. może wystąpić niedobór rezerw mocy w ramach krajowych zasobów wytwórczych. A wtedy takie ograniczenia mogą się powtarzać znacznie częściej. Jak zatem firmy, które już zostały ukarane, mogą się bronić przed wydaniem niekorzystnej decyzji? I jak się odwołać od ewentualnej kary?

1. DLACZEGO UE WSZCZYNA POSTĘPOWANIA?

W sierpniu 2015 r. ze względu zagrożenie bezpieczeństwa dostaw energii na terenie całego kraju wprowadzono ograniczenia w poborze energii elektrycznej. Elektrownie są chłodzone wodą z rzek i jezior, a wysoka temperatura, która wtedy panowała, sprawiła, że poziom wód był zbyt niski (a woda zbyt ciepła), by efektywnie chłodzić bloki w elektrowniach.

Z tego względu Polskie Sieci Elektroenergetyczne, a następnie Rada Ministrów wprowadzili ograniczenia w dopuszczalnym poziomie poboru energii elektrycznej, obowiązujące odbiorców, których moc umowna przekraczała 300 kW. (rozporządzenie Rady Ministrów z 11 sierpnia 2015 r. w sprawie wprowadzenia ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej; Dz.U. poz. 1136). Odbiorcy musieli podporządkować się pod kolejne stopnie ograniczeń dyktowane dwa razy dziennie przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) w komunikatach radiowych w programie I Polskiego Radia. Ograniczenia te zaś były niemałe, bowiem od samego początku narzucono maksymalny – 20 stopień ograniczeń (tzw. moc bezpieczną).

Taki niestandardowy sposób komunikowania ograniczeń przewiduje obowiązujące rozporządzenie z 23 lipca 2007 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu wprowadzania ograniczeń w sprzedaży paliw stałych oraz w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej lub ciepła (Dz.U. nr 133, poz. 924).

Chaos powodował nie tylko fakt, że większość odbiorców nie słuchała programu I Polskiego Radia o godz. 7.55 rano (gdy ogłaszany był pierwszy komunikat dotyczący ograniczeń), lecz także często brak wiedzy o możliwości wprowadzenia takich ograniczeń (ostatnie były wprowadzone w latach 80., a w Polsce zdarzyło się to pierwszy raz w okresie letnim) oraz dodatkowo brak informacji, co konkretny stopień ograniczeń oznacza, tj. do jakich poborów energii elektrycznej odbiorca jest uprawniony.

2. JAKĄ KARĘ MOŻE NAŁOŻYĆ URE?

Aktualnie URE sprawdza, kto się nie dostosował i pyta dlaczego. Stwierdzenie przekroczeń uprawnia zaś prezesa URE do nałożenia na odbiorcę, który nie dostosował się do ograniczeń, wysokich kar finansowych, które przy braku dolnego minimum ograniczone są do wartości 15 proc. przychodu z roku poprzedzającego rok wydania decyzji o nałożeniu kary.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane