statystyki

Przedsiębiorca nad własną działalność przedkłada etat

autor: Janusz K. Kowalski01.03.2016, 07:27; Aktualizacja: 01.03.2016, 08:39
W ubiegłym roku działalność gospodarczą zawiesiło 61,7 tys. firm (spółek i zakładów osób fizycznych).

W ubiegłym roku działalność gospodarczą zawiesiło 61,7 tys. firm (spółek i zakładów osób fizycznych).źródło: ShutterStock

Poprawa na rynku pracy spowodowała, że o ponad jedną piątą zwiększyła się liczba zawieszonych firm

W ubiegłym roku działalność gospodarczą zawiesiło 61,7 tys. firm (spółek i zakładów osób fizycznych). W rezultacie pod koniec grudnia dotyczyło to 331,6 tys., czyli aż o 22,8 proc. więcej niż w tym samym okresie roku poprzedniego – wynika z krajowego rejestru podmiotów gospodarki REGON prowadzonego przez GUS. Zdaniem analityków to m.in. efekt poprawy na rynku pracy. W jej wyniku liczba zarejestrowanych bezrobotnych spadła w ubiegłym roku o 262 tys., a liczba ofert pracy zwiększyła się o 16,8 proc. do prawie 1,3 mln. Łatwiej więc było o etat. – Dlatego część przedsiębiorców, zwłaszcza tych „z przymusu”, zrezygnowała z działalności gospodarczej.

Wolała się zatrudnić w obcej firmie – twierdzi Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK. Jego zdaniem dotyczyło to w wielu przypadkach osób, które nie miały dobrze przemyślanego biznesu. Otwierały firmę przymuszone m.in. wysokim bezrobociem w poprzednich latach, a tworzyły ją często dzięki dotacjom uzyskanym z urzędów pracy lub środkom z programów Unii Europejskiej. Takich „biznesmenów” jest bardzo wielu – w latach 2010–2014 stworzyli oni przy wsparciu tylko pośredniaków aż 241,3 tys. firm. – Część przedsiębiorców, którym biznes się nie udał, zawiesiła działalność, licząc na to, że do niej wrócą, gdy pojawi się możliwość skorzystania z kolejnych bezzwrotnych dotacji z UE – ocenia Kaczor.

– Pewna grupa przedsiębiorców mogła zrezygnować z pracy na własny rachunek na rzecz etatu w obcej firmie również dlatego, że to na ogół pewny i regularny dochód. A własny mały biznes nie zawsze to zapewnia: czasem urywają się zamówienia albo kontrahenci unikają uregulowania zobowiązań – twierdzi prof. Zenon Wiśniewski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Dodaje, że własny biznes nie tylko nie zapewnia w wielu przypadkach regularnego dochodu, ale często jest on mniejszy od uzyskiwanego przez pracowników zatrudnionych w średnich czy dużych firmach. Potwierdzają to dane GUS, bo według nich przeciętne wynagrodzenie w mikroprzedsiębiorstwach wynosiło w 2014 r. zaledwie 2257 zł brutto, podczas gdy średnie wynagrodzenie w całej gospodarce 3783 zł.


Pozostało jeszcze 18% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane